28.8.07

przystanek drugi

Dziś, na złość ogarniającemu mnie chłodowi, wspominam tydzień wakacji nad morzem. Eh, chciałoby sie tam wrócić choć na jeden dzień ...










No tak... to prawdziwy Koniec Świata :)

Chyba dlatego jest tam tak pięknie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Para jak z samowara, czyli o trudnych początkach wielkiej przyjaźni

opowiada Mila na psim blogu