Przystanek czwarty

Dziś papuzi poranek zapoznawczy...


Poszło troche inaczej niż się spodziewałam. Shaylo lekko się wystraszył nowego ptaka, a chyba najbardziej go speszyła śmiałość Cookie, która strasznie się z nim chciala zakolegować.


Cookie spędziła ostatnie kilka miesięcy w wolierze z innymi ptakami a Shaylo przy nietowarzyskiej Kryśce wyrósł nam trochę na samotnika, będzie się teraz musiał zresocjalizowac ;-))



Shaylo "z pewną taką nieśmiałością" uczestniczył we wspólnym posiłku...

No nic, o przeprowadzce do wspólnej klatki nie było dziś co myśleć, każde wróciło na noc do siebie. Nie tracę jednak nadziei że się dogadają :) Jutro ciąg dalszy ...

Komentarze