Przystanek dwudziesty trzeci


Przez ostatni tydzień, który spędziłam na mojej prywatnej pielgrzymce do Piekar, ten widok dodawał mi otuchy, kiedy wyprana z sił wracałam nocą do hotelu. Czułam że Ktoś nade mną czuwa...


Piękny widok, prawda?

Ehhh, dopiero listopad się zaczął a tu już zima idzie...

Ale widać że jesień nie zabrała jeszcze wszystkich swoich zabawek, a może jeszcze po nie wróci ?...



Komentarze

  1. ładne to zdjęcie - niesamowite ile śniegu już na południu Polski

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie sie w ogole to zdjecie strasznie podoba...i pomyslec, ze to Piekary a nie wystudiowany krajobraz miejski ;)...a moze te najciekawsze krajobrazy miejskie sa w miastach takich niepozornych..
    kolor i pustka i snieg i podswietlenie robia cos calkiem magicznego. I slysze cisze, jak patrze na zdjecie. I jakos sie czuje, ze wszystko bedzie w porzadku.
    I jeszcze miesiac i dni zaczna sie wydluzac!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie tez sie wydalo to miejsce niesamowite. Same Piekary sa zwyklym szarym slaskim miasteczkiem, ale otoczenie Bazyliki ma taka specyficzna aure...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz