6.2.08

Przystanek trzydziesty siódmy

Dziś będzie o ptaszyskach.

Przyjrzałam im się ostatnio kiedy ganiały po wybiegu i widzę że będzie niedługo kłopot z rozpoznaniem kto jest kto :)

Zobaczcie jakie się zrobiły podobne!
.





Ta z lewej to Cookie. Zgubiła już dużo zielonych piórek i robi się coraz bardziej niebieska.


Tylko na plecach widać jeszcze zielony płaszczyk :)






Jeszcze jedna fotka Cookie:






A to kawaler:




A tak sobie razem odpoczywają po szaleństwach na niegdyś bujnych gałązkach wierzbowych:



Oczywiście ta dziura w ścianie to ich robota ;)

Swoją drogą nie jesteśmy do końca pewni czy Cookie jest dziewczynką. Hodowca od którego ją kupiłam mówił że gwarantuje w 99%.

Ale czy to jest prawdziwa gwarancja ? ;-)

Papugasy mieszkają razem od prawie 5 miesięcy, ale nie można powiedzieć żeby łączyła je zażyłość. Art mówi że to musi potrwać, no to my cierpliwie czekamy :)

Czasem Shaylo pogoni Cookie, czasem odwrotnie, ale oprócz ganiania i uciekania nie widziałam żadnych objawów agresji. No to chyba nie jest tak źle jak na przyszłe małżeństwo ?..
.

4 komentarze:

  1. Jak przestaną za sobą ganiać to znaczy że są już małżeństwem ;)
    A jak masz kłopoty z rozróżnieniem płci to posłuchaj które chrapie :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie, w malzenstwach bywa gorzej ;) A jestes pewna, ze ptaszyska sa prawdziwe? Wydawalo misie, ze takie soczyste kolory to tylko na plastiku wystepuja...

    OdpowiedzUsuń
  3. No i jeszcze na szmatach ;)
    Ale maskotki tak nie wrzeszcza ...

    OdpowiedzUsuń
  4. jakie one piękne:-) a upodobniają się celowo, czy co? Może po prostu sygnalizują w ten sposób, że zaczęły grać w jednej drużynie? ;-)

    OdpowiedzUsuń

Para jak z samowara, czyli o trudnych początkach wielkiej przyjaźni

opowiada Mila na psim blogu