Przystanek czterdziesty czwarty

.


No i masz ci los! Zrobiłam kawał tyłu i obu przodów i już widzę że mi włóczki nie wystarczy!

A tak mi dobrze ta robota szła ...

Nie wiem teraz czy już pruć (szkooooda mi...), czy coś jeszcze kombinować, ale w zasadzie nie mam pojęcia niby CO miałabym wykombinować.... buuuu.....

Będę musiała niestety zweryfikować swoje poglądy na temat przyszłości tej ślicznej włóczki.

Eh, odechciewa się robótek, jak słowo daje ...

Na poprawę humoru pokażę Wam jak dziś już NIE WYGLADA mój ogródek ...



No i całe szczęście, co nie ?

.

Komentarze

  1. kurcze Anka, współczuję, coś masz ostatnio "szczęście" do tych kończących się nagle włóczek :-/

    OdpowiedzUsuń
  2. No po prostu za duza jestem na pol kilo wloczki i tyle ...
    Ale mam juz remedium! Pokaze go w nastepnym przystanku :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz