Przystanek czterdziesty

Dziś będzie przystanek ukwiecony, wiosna już chyba wreszcie chce u nas zostać, rośliny poczuły się pewniej i nawet w moim małym ogródku widać zmiany na lepsze :)



















Codziennie biegam do ogrodu i patrzę czy zakwitło coś nowego. Hurraa, uwielbiam wiosne !!!

A w domu rozkwitły hiacynty, ich zapach czuć na całym piętrze...
Cóż, nie mam się czym pochwalić w dziedzinie robótek, to chociaż się pochwalę wiosną ...




Komentarze

  1. piękne :-) a ja nie mogę mieć w domu żadnych hiacyntów ani żadnych takich bo ogrodnik-hobbysta Stanisław zawsze je "przycina" do gołej ziemi ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ot i dlaczego nie mogę się zdecydować na kocie towarzystwo w domu ... A zaluje tego bardzo, zwlaszcza za kazdym razem kiedy ogladam fotki spiacej Pulpecji :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe jak by sie kociarstwo pogodzilo z ptastwem ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz