3.4.08

Przystanek czterdziesty piąty

Dziś będzie ogrodowo i wiosennie.

Pierwszy raz tej wiosny udało mi się zgrać wolny dzień i pogodę, choć nie była słoneczna, do prac ogrodowych w sam raz. Oczywiście ruszać się teraz nie mogę ale warto było :)

Kwitnie coraz więcej kwiatów.



To ciemiernik. Pierwszy raz u mnie zakwitł.
A poniżej śliczny tulipanek. Będzie ich coraz więcej. Dziś kiepskie światło, ale jak tylko wyjdzie słońce to popstrykam ładniejsze fotki.

A w ogóle to odkryłam że mam jeszcze baaaaardzo dużo miejsca na nowe roślinki :)

Ciiiicho, bo mój Szanowny Małżonek tu czasem zagląda...

ŻARTOWAŁAM OCZYWIŚCIE !!!

;-PP


3 komentarze:

  1. Na szczescie u Ciebie nie widac takiej wiosny jak u Kota, znaczy sie dla mnie szczescie, bo ja chce wiosne

    OdpowiedzUsuń
  2. No fakt, u Kota zawsze wiosna jakaś bardziej profesjonalna ...

    OdpowiedzUsuń
  3. Profesjonalna, hrehre... Za to rano sa przymrozki, niech je licho... Obawiam sie o drzewka owocowe, co juz cale w kwiatach. Beda czeresnie czy ich nie bedzie ???

    W kazdym razie, jak komu chce sie wiosny, to zapraszam.

    OdpowiedzUsuń

Para jak z samowara, czyli o trudnych początkach wielkiej przyjaźni

opowiada Mila na psim blogu