Przystanek pięćdziesiąty

Klamka zapadła. Wronowo już prawie nie jest nasze.

Byliśmy tam dzisiaj raz jeszcze rzucić okiem na stare kąty. Zarosło wszystko i znów przypomina tajemniczy ogród, tak jak siedem lat temu, kiedy odkrywaliśmy je na nowo.






A tutaj zobaczyć możecie dawne czasy naszej wronowskiej świetności.
Reszta zdjęć tutaj i tutaj.
Eh, to były naprawdę wspaniałe czasy...
A jeszcze dawniej, kiedy Piotruś był mały ...
a jeszcze dawniej, kiedy zaczynali tam gospodarować nasi Rodzice...
Co krok to wspomnienie.
Trochę nam ciężko było podjąć decyzje, trwało to prawie dwa lata.
No nic, mamy na zawsze piękne wspomnienia i trochę kolorowych zdjęć.

Komentarze

  1. Ania - nie smutuj, co w glowie, w sercu i na foto, TO wazne
    xx

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak sobie i mysle do rozumu przemawiajac, ale sama wiesz ...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz