27.9.08

Przystanek osiemdziesiąty pierwszy

Dziś piękna sobota, miejmy nadzieję że i jutro będzie ładnie i ciepło. Zostało mi parę roślinek do wsadzenia w ogródku, nie wiem jak to się dzieje, ale im bliżej końca sezonu, tym mi więcej roślin przybywa...
Wczoraj przytargałam cały bagażnik zdobycznych roślin od Cioci, najbardziej chyba cieszę się z czerwonych ciemierników i hortensji bukietowej. Będę miała co pokazywać kiedy zakwitną :)

Pracowity dziś dzień miałam, nie wystarczyło czasu na błyskotki, a tu nowa dostawa z allegro przyszła...


Za oknem już ciemno. Szkoda że dni już takie krótkie, ne lubię robić biżuterii przy sztucznym świetle, ciężko się dobiera kolory. Może jutro znajdę wolną godzinkę ...

Dziś jeszcze przede mną drutowanie verenowego blezerka oraz ... spacerek z Aronem ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Para jak z samowara, czyli o trudnych początkach wielkiej przyjaźni

opowiada Mila na psim blogu