6.9.08

Przystanek siedemdziesiąty czwarty

Pojawienie się w naszej rodzinie Arona pozwoliło nam odkryć po prawie dwóch latach mieszkania tutaj, że nasza okolica pełna jest pięknych lasów ...

Parę fotek z psiego odkrywania świata:






Jednakże, odkrywanie świata bywa baaardzo męczące...


Wręcz się nie chce wracać do domu ...




W nagrodę łyczek wody dla ochłody ...

.
,
A wieczorkiem psie spojrzenie głęboko w oczy:
fajny to był dzień ...
.
.

''

12 komentarzy:

  1. Ale mu dobrze , chyba powinien mnie polubić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. on o prostu patrzy wieczorem i sprawdza, czy odwala dobra robote ("rozruszalem ich czy nie?" hrehrehre), ale temu psu i Wam dobrze!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Trochę Wam życie pozmieniał , ale widać że to miłość wzajemna . Miód na moje serce . Tyle rąk do głaskania ...może znowu coś podesłać? ;)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bym podeslala, nawet nie pytala o zdanie, tylko moze mniejsze, bo z torbami pojda...a tak piesek mialby towarzystwo i moze kogos do wychowania na psa kanapowego....;))))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ehem, moze jednak mialabym w tej kwestii cos do powiedzenia ? ... ;-PPP

    OdpowiedzUsuń
  6. Siostra.Podrzucę Ci mojego Benka z ADHD i cztery koty.Będziesz miała wesoło
    chcesz????Już widzę co by się działo na Twojej działce

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak, koniecznie poproszę, zwlaszcza koty ...

    OdpowiedzUsuń
  8. Przy wypowiadaniu życzeń należy zachować ostrożność ;p ...a te koty to jakie mają być ? Spełniam wszystkie zamówienia .

    OdpowiedzUsuń
  9. wszystko jedno jakie, byle duzo i wesole, rechu rechu

    rzyczlywy

    OdpowiedzUsuń
  10. a może rzyczlywemu też podesłać jakieś ciepłe futerko na zimę ?

    óczinna

    OdpowiedzUsuń

Para jak z samowara, czyli o trudnych początkach wielkiej przyjaźni

opowiada Mila na psim blogu