Przystanek osiemdziesiąty trzeci

Robótek do chwalenia brak, więc znowu będzie o piesku :) No ale ja nigdy nie obiecywałam że to będzie blog robótkowy, więc w tamach "tego i tamtego" popatrzcie:

Oto jak lubimy spać:


Jakby ktoś miał wątpliwości z interpretacją obrazka - biała plamka to krawacik na szyi. Brakująca głowa pieska znajduje się pod łóżkiem ;-)

Rytuał każdej nocy to układanie się (dobrowolne) na materacyku. Jak tylko światlo gaśnie, słyszę tup-tup-tup i głośne ŁUP!!! na podłogę obok mojej strony łóżka... No a rano często znajduję go częściowo pod łóżkiem :)

Następna podpatrzona sztuczka to Aronek siedzący na mojej osobistej ulubionej kanapie ...

Pupa na kanapie, łapy na podłodze, jeszcze tylko brakuje żeby poprosił o kawke :)

A pani zamiast psa z kanapy przegonić, krzyczy do niego "Zostań Aron, zostań!" i leci po aparat żeby pieskowi machnąć fotkę. Baaaardzo pedagogiczne ;-P

A pamiętacie jeszcze ulubioną Aronową zabawkę?

Okazuje się że jak się dobrze postarać, z niedużego kawałka sznurka można uzyskać efekt anielskiego włosia:


Na Boże Narodzenie będzie jak znalazł ;)

Komentarze

  1. No nareszcie pies na wlasciwym miejscu . Nastepna fotke prosimy z kawka . A sznurek zostal przygotowany do robotek szydelkowych . Czyli kanapa , kawka i szydelko , nawet pies sie temu nie oprze :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. :D
    Widac ze piesek z rodziny,nie ?

    OdpowiedzUsuń
  3. Co się psa czepiasz, widać że dobrze wychowany i wie jak się na kanapie siedzi ;-) a sznur mnie rozwalił, nie chciałabym być na miejscu człowieka, który próbowałby cię zaatakować ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mała czarna przydałaby się dla zachowania równowagi i gazetka :) . Telewizorek proszę włączyć.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz