13.11.08

Bardzo dziekuję Wam wszystkim za ciepłe słowa i w ogóle za to że tu zaglądacie też dziękuję.

Eh, choćby się nie wiem jak bardzo chciało żeby czas stanął w miejscu, on nie chce stanąć, cicho i konsekwentnie idzie do przodu i pociąga nas za sobą.
Dałam mu się podporządkować, staram się nie zatrzymywać na dłużej i za dużo nie myśleć. Przynajmniej na tyle na ile jest to możliwe. Kręcący się w nieskończoność codzienny kieracik niewątpliwie mi w tym pomaga.

Tak więc jak obiecałam, zaraz wracam na mój przystanek. Zapraszam Was tutaj za dwa dni. Postaram się w weekend powiesić fotki tego co się dzieje u mnie w kuchni. A dzieje się dużo. Co zresztą przyprawia mnie o ból głowy, bo zdaję się że sama do końca nie wiem czego chcę ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Para jak z samowara, czyli o trudnych początkach wielkiej przyjaźni

opowiada Mila na psim blogu