Przystanek osiemdziesiąty dziewiąty

Melodii do robótek jakoś nie mam. Zazdroszczę Wam zapału i tych wszystkich cieplutkich puchatych sweterków i kamizelek, które masowo produkujecie :)

Ja od czasu do czasu pokiwam się nad moim verenowym blezerkiem, nie powiem, po trochu przybywa, i to wszystko na co mnie stać.

Ale żeby nie było tak całkiem beznadziejnie, to pokażę Wam parę błyskotek które zrobiłam sobie parę tygodni temu, bardzo jestem zadowolona zwłaszcza z kompletu: naszyjnik + kolczyki z ceramicznych koralików. Elementy kosztowały naprawdę grosze, a całość wyszła chyba ładnie, w każdym razie mi się podoba :)



Mam parę innych pomysłów, w tym dawno już obiecane Qd muszelkowe kolczyki, mam też trochę nowych koralików, no ale jakoś tę wenę twórczą mi zamroziło, czy co, w każdym razie wciąż liczę na to że do mnie przyjdzie...

A tak w ogóle to ja czekam już na wiosnę. Jak się pozytywnie nastawić, to w sumie jak na dłoni widać, że już do niej niedaleko. Choćby to, że za pasem grudzień, a wiadomo że po 21 grudnia dni robią się coraz dłuższe, czy to nie napawa Was nadzieją ? :)
Listopad się kończy, grudzień w ogóle zawsze mija błyskawicznie, styczeń jest co prawda dość marudnie długi, ale za to luty cudownie krótki. No a w marcu już będzie wiosna ! :)

No dobra, może i przesadzam z tym optymizmem, ale przyznajcie że coś w tym jednak jest ...

Komentarze

  1. U mnie 21 grudnia to (prawie) najwaznieszy dzien roku, hahaha! Bizuteria bardzo fajna, chyba nie jest wazne, ile co kosztowalo, ale zeby pasowalo do naszego stylu zycia i bycia :-) Przy okazji wypytuje lajkonikowo: czy tego typu naszyjniki sie robi na lince jubilerskiej? Jak zrobic, zeby elementy sie nie przesuwaly i nie uciekaly w sina dal? Pozdrawiam! B

    OdpowiedzUsuń
  2. A co, masz urodzinki 21-go ? :)
    Naszyjnik zrobilam na srebrnym grubym drucie, bo linka jest wiotka a koralik ciezki. Przygwozdzilam go z bokow takimi zaciskami. Troche sie nad tym naglowilam, nie powiem. Moze mozna jeszcze jakos inaczej, zadna ze mnie specjalistka, ale w sumie póki co jakos sie trzyma :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nieeeee, urodziny mialam w listopadzie. 21 grudnia sie zaczyna (?) robic jasniej. Innymi slowy chwyt psychologiczny, ze mozna sie powoli budzic ze snu zimowego :-) Dzieki za bizuteryjne wskazowki! B

    PS: No to sobie komentarzowo pogadalysmy :-)))

    OdpowiedzUsuń
  4. a kiedy otrzymam te obiecane fioletowe?Niedługo moje urodziny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fioleciki juz dawno mam dla Ciebie. Tylko spotkac sie Kochana musimy ... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. cały czas czekam z utęsknieniem :((

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz