18.11.08

Przystanek osiemdziesiąty ósmy

Dawno nie było Aronka :)

Oto mój kochany piesek podczas swojej ulubionej rozrywki: przywalania czarnym futrzanym cielskiem drzwi do łazienki podczas gdy jego pani jest w środku ;)

Nie sposób go ruszyć z miejsca. Ani prośby ani groźby nie działają. Siły tyle nie mam. Działają tylko łaskotki nogą lub wabienie smakołykiem przez osobę trzecią. W tym konkretnym przypadku osoba trzecia wolała zrobić zdjęcie ...



3 komentarze:

  1. No przeciez to jego robota - pilnowac Ciebie! I widac, ze cala sprawe bierze bardzo powaznie do serca ;))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tez chce takiego wlochatego Aniola Stroza! Moj od dawna siedzi lysy, bo sam sobie powyrywal wlosy z rozpaczy :-)))Trzymaj sie, B

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudny jest i jaki opiekuńczy. Przynajmniej masz święty spokój w łazience. Mój kot też tak robi ale na szczęście ma znacznie mniejsze gabaryty. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń

Para jak z samowara, czyli o trudnych początkach wielkiej przyjaźni

opowiada Mila na psim blogu