Przystanek dziewięćdziesiąty pierwszy

Dziś na Przystanku będzie baaardzo biżuteryjnie. Uprzedzam od razu, będzie dużo do oglądania, proszę się uzbroić w cierpliwość :)


Jak widać, coś jednak jestem w stanie robić...
Druty co prawda dalej leżą odłogiem, mam już nawet skończone oba przody verenowego belezerka, ale jakoś nie mogę się zabrać za rękawy. Natomiast świetnie dłubie mi się w kamyczkach :)
Nadchodzi czas prezentów, mogę sobie troszkę poszaleć ...



Jaspis leopardzi. Mój ulubiony kamień. Właściwie od niego się wszystko zaczęło, w poszukiwaniu jaspisów zabrnełam do działu "akcesoria jubilerskie" na allegro i już stamtąd nigdy nie wyszłam ... :)

Te beczułki też ładne, prawda ?

A to barwiony marmur. Mam jeszcze taki fioletowy:



Odjazdowo wyglądają razem, chętnie bym sobie z nich obu coś zrobiła, tylko nie wiem do czego miałabym to nosić ?


Nad tymi szklanymi "balerinkami" siedziałam chyba z godzinę, zanim znalazłam im odpowiedni dodatek. Chyba to właśnie tak lubię w tworzeniu kolczyków: szukanie i dobieranie elementów.

Hehe, jak tak się nad sobą zastanowię to chyba bardziej lubię tworzyć te moje błyskotki niż je później nosić ...


To koraliki z fimo. Kolczyki dla nastolatki :)


Takie sznurkowe kolczyki już chyba kiedyś pokazywałam. Bardzo ładnie wyglądają na człowieku. Ciekawe czy i ten naszyjnik też będzie się dobrze nosił:


Sama bym sobie chętnie taki zrobiła, ale nie wiem po co mi taki. Strasznie się błyszczy :)

Natomiast bardzo lubię te srebrne kolczyki i o dziwo, nawet je noszę!


Te śmieszne pajacyki też fajnie wyglądają na człowieku:


Kamyczki to znowu barwiony marmur. A, bo nie napisałam że mam też taki czerwony :)


Te szkiełka kupiłam dość dawno temu i nie mogłam się jakoś z nimi zaprzyjaźnić. Teraz pójdą do ludzi i mam nadzieję że "ludzie" będą zadowoleni :)
Już prawie kończę, słowo daję :D

Dla kolejnej panienki, turkusiki:




Kolczyki z laki:


Bardzo ładnie laka wygląda ze srebrem. Kusi mnie jakiś fajny naszyjnik, może kiedyś się ten pomysł doczeka realizacji ...
.
.
No i na koniec nieco szalone kolczyki dla Qd :)

.
Oj, cośmy się nawybierały żeby dopasować muszelki do broszki którą lubi nosić...
Qd, mam nadzieję że będą ładnie razem wyglądały :)
Dostawa już niedługo, jak tylko niebieskie kamyki do mnie dotrą.
.
Uff... Ale tego naprodukowałam!
.
Właściwie to naprodukowałam więcej, ale wiem co to litość więc na dziś wystarczy tego pokazu ;-)
.
.
Kolejny weekend się kończy, jutro mam wolny dzień (ponowny toast za hiszpańskie święta!), ale nie spędzę go w domu przy kompie. Trochę mi szkoda, ale to najlepszy moment na przedświąteczne zakupy, więc zakładam wygodne buty i idę zwiedzać księgarnie i sklepy z ciuchami!!! Święta za pasem a ja nic nie mam dla moich facetów. Kolczyków jakoś nie noszą ... ;-)
No to lecę na te zakupy. Nie ukrywam, że i mi by się jakiś ciuszek przydał ...
.
.

Komentarze

  1. Zainspirowałaś mnie, żeby wreszcie przerobić masę perłową którą kupiłam wieku temu na biżuterię dla teściowej, na prezent choinkowy! *^v^*

    OdpowiedzUsuń
  2. Obslinilam sie na widok tych kolczykow! Moje muszelkowe wymarzone rzeczywiscie nieco szalone i doskonale, wkladam czerwony kapelusz i gwizdze!Jejku jak ja sie na nie ciesze!
    qd cala w piernikach

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaspis leopardzi i muszelkowe wy-mia-ta-ja :-))) Masz wiecej, to pokazuj mi tu zaraz! Moje kamyki leza i kwicza w pudelku, nic nie widze przy tym swietle... Tylko drutami "na czuja" sie cos daje robic :-D Mam nadzieje ze zakupy sie udaly :-P Pozdrawiam, B

    OdpowiedzUsuń
  4. Joanno, cieszę się że nareszcie i ja czymś zarażam :)

    Qdłato, dziś dotarły do mnie niebieskości, będę je zaraz oglądać i podeślę Ci fotki!

    Bożena: co prawda ja też nic nie widzę wieczorem, ale weekendy są stanowczo za rzadko i są stanowczo za krótkie żeby móc wszystko odłożyć "na weekend". Tak przynajmniej sobie postanowiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Napawalam sie muszelkami, mialam je otwarte, kiedy Jacek wrocil do domu, zajelam sie czym innym i nagle slysze: jakie ladne! Co? a te muszelki co masz na pulpicie.
    Ha, to moje kolczyki wyjasnilam z duma...
    qd oczekujaca

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyjątkowo ładne. Ile to trzeba zdobyć tego materiału na takie cacuszka i jakiś kursik dla początkującej przyda się.
    Chęci mam do takiej twórczości tylko nie wiem od czego zacząć.
    Ja nie noszę kolczyków , ale moje koleżanki tak, więc prezenty będą.
    Dla siebie korale zrobię.

    OdpowiedzUsuń
  7. No, materiału trzeba faktycznie, bo jak masz tylko parę drobiazgów, to często się okazuje że nic do niczego nie pasuje...
    Ale kursiku nie trzeba, po prostu trochę cierpliwości i trochę drucików na zmarnowanie :)
    Wspaniała zabawa!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz