27.3.08

Przystanek czterdziesty czwarty

.


No i masz ci los! Zrobiłam kawał tyłu i obu przodów i już widzę że mi włóczki nie wystarczy!

A tak mi dobrze ta robota szła ...

Nie wiem teraz czy już pruć (szkooooda mi...), czy coś jeszcze kombinować, ale w zasadzie nie mam pojęcia niby CO miałabym wykombinować.... buuuu.....

Będę musiała niestety zweryfikować swoje poglądy na temat przyszłości tej ślicznej włóczki.

Eh, odechciewa się robótek, jak słowo daje ...

Na poprawę humoru pokażę Wam jak dziś już NIE WYGLADA mój ogródek ...



No i całe szczęście, co nie ?

.

22.3.08

Przystanek czterdziesty trzeci

Oho, coś w przyrodzie drgnęło... Cieplej dziś i nawet słońce łaskawie nam zaświeciło :)

U mnie w robótkach też małe ożywienie, chyba już wiem czego mi było trzeba:
K O L O R U !...


Wczoraj wieczorem naszło mnie pudełkowe grzebalnictwo, na skutek którego znalazłam cudną trochę jakby tasiemkową bawełnę w kolorze dobrego hiszpańskiego wina :) Zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia, no i już jest na drutach!


Zrobię sobie z niej kolejny blezerek (zobaczymy na jak długie rękawy będę mogła sobie pozwolić tym razem ;).

To będzie coś w stylu tego:





Znalazłam go na nowoodkrytym, bardzo fajnym blogu My knitting Island . Pełno tam zresztą innych kapitalnych pomysłów. Tyle że autorka ma niezłą figurę więc może sobie pozwolić na różne obcisłe i przykuse wdzianka oraz odjazdowe kiecki... Same zobaczcie!


A teraz specjalnie dla tych co narzekają na własne objawy startritis, przegląd moich wielkanocnych koszyczków :)

Koszyczek numer 1, powiedzmy że najaktualniejszy:



Na pierwszym planie właśnie TA bawełna w kolorze wina. Jest troszeńkę ciemniejsza niż na zdjęciu. Z tyłu widać jeszcze jedno odkrycie ostatnich dni, włóczka od Opakowanej, ta z zapasów piwnicznych co się wyprzedawały kilka lat temu :) ... Też mnie zaczęła nęcić! ... No ale tu potrzebny jakiś dobry pomysł na fason, bo najlepiej wygląda z niej ścieg pończoszniczy.

Koszyczek numer 2:


To są kwadraty na dywanik łazienkowy. 18 sztuk zrobiłam, teraz trzeba je "tylko" obrobić (wcześniej zdecydowawszy CZYM) i połączyć. Zrobię to zapewne w chwili kolejnego kryzysu weny twórczej ;-)

Koszyczek numer 3:



W koszyczku tym spoczywa przód oraz kawałek tyłu orzechowego sweterka - serka, który oczywiście przestał mi się już podobać, ale jeszcze się wstrzymuję z pruciem. Na razie ...

I koszyczek numer 4:

Tutaj leży i czeka na zmiłowanie ów zaczęty jeszcze przed przeprowadzką blezerek. Brak mu tylko rękawów ale jakoś nie mogę się przekonać do tej roboty. Chyba sobie jeszcze poczeka ...

Koszyczków mam jeszcze dużo więcej, ale na szczęście nie w każdym leży niedokończona robotka ;P

No to miłych Wielkanocnych Koszyczków Wam życzę :)

20.3.08

Przystanek czterdziesty drugi

Troszkę zimowy...


Czyżby jednak wiosna odwołana ?

16.3.08

Przystanek czterdziesty pierwszy



A niech sobie nawet będzie mokro i zimno, i tak nam już nikt wiosny nie odwoła!


Mój przystanek się robi bardziej przyrodniczy niż robótkowy ;-) ale z drugiej strony czemu miałby taki nie być ? Dalej nie mam się czym pochwalić na polu robótkowym, przedwiośnie zupełnie nie sprzyja mojej wenie twóczej ;-)




W ramach robót zastępczych i żeby całkiem nie tracić czasu, dłubię sobie szydełkowy chodniczek do łazienki, ot taki bez polotu, zwyczajny, bez ambicji artystycznych, ale za to z autentycznej potrzeby. Właściwie to zawsze powinno się mieć na podorędziu taką robótkę, ot żeby coś szlo do przodu...




A kiedy się moja wena obudzi, to mam nową taką mrrrrrrr... śliczną wełenkę marki "rawena", cieniutką i tak miłą w dotyku że chciałabym natychmiast się nią owinąć jak w kokon...




Pozwalam sobie na pożyczenie fotki, mam nadzieję że zostanie mi to wybaczone :)


Będę dla niej szukała jakiegoś wyjątkowego pomysłu, może poncho, może coś z wielkim golfem, nie wiem, to musi być coś w co będę się mogła wtulić i cieszyć tą wyjątkową miękkościa ...



Ko wie, może to będzie TEN projekt który zmusi mnie wreszcie do zgłębienia tajników znienawidzonych ażurów ;-P

11.3.08

Uwaga : przystanek awaryjny :)

Chciałam tylko powiedzieć że ponieważ już dwa razy jakies indiwiduum zamieściło u mnie komentarz z linkiem do zawirusowanej strony, chwilowo włączam moderowanie komentarzy.

9.3.08

Przystanek czterdziesty

Dziś będzie przystanek ukwiecony, wiosna już chyba wreszcie chce u nas zostać, rośliny poczuły się pewniej i nawet w moim małym ogródku widać zmiany na lepsze :)



















Codziennie biegam do ogrodu i patrzę czy zakwitło coś nowego. Hurraa, uwielbiam wiosne !!!

A w domu rozkwitły hiacynty, ich zapach czuć na całym piętrze...
Cóż, nie mam się czym pochwalić w dziedzinie robótek, to chociaż się pochwalę wiosną ...




2.3.08

Przystanek trzydziesty dziewiąty

.
.

Muszę koniecznie się pochwalić nowym nabytkiem, to kolejny dowód na to że marzenia się spełniaja :)

Może te książki pomogą mi wyrwać się z robótkowego impasu ? No w każym razie jedno muszę przyznać: pomagają nieźle w zapełnianiu wolnego czasu :D
.