Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2008

Przystanek czterdziesty ósmy

Wiosna w moim ogródku jest dziś pełna słońca i kolorów :)

Przystanek czterdziesty siódmy

Ciągnie mnie znów ostatnio do różnorodnych faktur i kolorów.
Na Raverly spotkałam się z projektami Jane Thornley i wróciła fascynacja łączeniami włóczek i wzorów. Nie wiem czym to się skończy, na razie tonę w marzeniach ... ;)
To jeden z jej projektów, które można obejrzeć sobie w albumie na Flickr . Zabawa kolorem i fakturami włóczek. Przepiękne.




Aż ręce mnie świerzbią żeby pogrzebać w moich zapasach kolorowych włóczek i poszaleć sobie kolorystycznie ... Jane napisała w swoim profilu, że nie jest w stanie robić według wzoru czy schematów, że efekt jej pracy wyglądał zawsze inaczej niż ten na którym się wzorowała i dlatego zaczęła eksplorację własnej wyobraźni.
Otóż ja czuję dokładnie to samo! Nie lubię robić według opisu, nudzi mnie powtarzanie wymysłonych przez kogoś reguł. Wolę iść za swoją wyobraźnią, wyczuciem, nawet kosztem kolejnego prucia...
Hihi, otóż i mamy wytłumaczone dlaczego nie mogę przedrzeć się przez te cholerne ażury, chociaż naprawdę czasem bardzo bym chciała zrobić so…

Przystanek czterdziesty szósty

Co do bordowego blezerka, przyznaję się bez bicia że drugie podejście również okazało się falstartem. Zrobiłam pliski z innej włóczki, ale kiedy już w trakcie robienia pierwszego przodu poczułam znane mi objawy lekkiego niezadowolenia z efektów wizualnych, postanowiłam natychmiast się wszystkiego pozbyć.

Zdjęć nie pokażę bo jakby kto mi napisał że to było świetne połączenie włóczek, to gotowam zamordować ;-)

I niech mnie diabli jeśli zacznę bordowy po raz trzeci. Idzie na chwile na półkę z odstawkami a ja chyba do sanatorium ....

Przystanek czterdziesty piąty

Dziś będzie ogrodowo i wiosennie.

Pierwszy raz tej wiosny udało mi się zgrać wolny dzień i pogodę, choć nie była słoneczna, do prac ogrodowych w sam raz. Oczywiście ruszać się teraz nie mogę ale warto było :)

Kwitnie coraz więcej kwiatów.



To ciemiernik. Pierwszy raz u mnie zakwitł.
A poniżej śliczny tulipanek. Będzie ich coraz więcej. Dziś kiepskie światło, ale jak tylko wyjdzie słońce to popstrykam ładniejsze fotki.

A w ogóle to odkryłam że mam jeszcze baaaaardzo dużo miejsca na nowe roślinki :)Ciiiicho, bo mój Szanowny Małżonek tu czasem zagląda... ŻARTOWAŁAM OCZYWIŚCIE !!! ;-PP