Przystanek dziewięćdziesiąty dziewiąty

.
.
Dziś tylko kilka słów oraz niezbite dowody na to, że wiosna już blisko:
.
.

Prymulki nieśmiało ale jednak kwitną...

Biały ciemiernik co prawda już od listopada czaił się z tymi pączkami, ale teraz widać że już naprawdę chcą startować :)

A to czerwony ciemiernik. Dostałam go jesienią i bardzo byłam ciekawa czy będzie chciał kwitnąć. No i chce!!!

Niczym innym się dziś nie pochwalę, ale co się odwlecze to nie uciecze, biżutki robię dalej i mam jeszcze sporo planów, więc pokażę wszystko razem jak już do pokazywania dojrzeję. A przed chwilą skończyłam zszywać moją szaloną kamizelę. Brak jeszcze wykończenia, czyli kilometrowych plisek na guziki i dziurki oraz golfu przy dekolcie. Swoją drogą, ciekawe czy mi wystarczy włóczki.

No ale o tym już na następnym przystanku ...

Komentarze

  1. Wiosna, ach, tak!!! niech juz będzie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nieprawdopodobne! Czy one nie zmarzną, w końcu to jeszcze styczeń!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nieeee, to juz prawie luty przeciez :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz