29.1.09

Przystanek setny

Kamizela się "blokuje" (nie lubię tego słowa) w przyszłej kuchni na suszarce. Bardzo długa wyszła i bardzo długo się suszy...

No i nie wiem czy jej nie potraktuję lekko żelazkiem, żeby te warkocze przyklapnąć trochę, bo przy pierwszej przymiarce wyglądałam w niej jak szafa gdańska...

Wiedziałam że tak będzie, nadłubię się, nadłubię i nic z tego dobrego nie wyjdzie, ehhhh.


No nie, miałam przecież nie kłapouszyć... Może przyprasowanie coś da. Zrobię sobie najpierw eksperyment na próbce a potem zobaczymy.


Póki co, zamiast ślęczyć nad kilometrową pliską do kamizelki, postanowiłam zmienić sobie nieco kolorki przed oczami i zabrałam się za czapeczkę dla mojej panienki, oczywiście w jedynie słusznym kolorze turkusowym ona będzie :)





Ta wczorajsza fotka jest właściwie nieco pamiątkowa, ta wersja czapki już przestała istnieć. Robię teraz w dwie nitki, bo trochę za wiotka mi wychodziła. No ale ogólnie widać że coś się robi :)

No i to by było na tyle. Jak niedługo coś będzie do oglądania to Wam pokażę.

I tym sposobem udało mi się napisać setnego posta :) Kto by pomyślał że będzie ze mnie taka wytrwała przystankowa pisarka :)

7 komentarzy:

  1. gratulacje setne!
    Ja - oczywiscie - mam to samo...zaczynam cos, robie, koncze (zdarza sie...hrhrherhe) i wcale mi sie nie podoba! ale w sumie kamizela sie przyda dopodgrzewania calego prawie czlowieka.

    Jesli pliska sie sklada np z 8 oczek to poleca Ci te kilometry migiem

    Aron jest cudowny! to zapisek do poprzedniego wpisu blogowego! Moze kup mu jego wlasna kanape????

    OdpowiedzUsuń
  2. Hehe, w sumie miejsce jest ...
    musze to przemyslec, tylko czy on bedzie wiedzial ktora kanapa czyja ? Bo ja sie przesiedlic na kanape psia nie dam ...

    a co do pliski to ona ma byc w poprzek, wiec nie za bardzo wiem jak ja ugryzc i ile oczek nabrac, i czemu wlasciwie sobie tak utrudniam zycie ...

    OdpowiedzUsuń
  3. No to szampan fajerwerki i inne armatnie saluty z okazji 100!
    qd zaflonchana ale podziwiajaca

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratulacje z okazji setnego posta! *^v^* Czas otworzyć szampana.^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooo, gratulacje! I poprosimy uprzejmie o nastepne wpisy oczywiscie:-))) Przy czym ja z gory zamawiam nastepujace tematy: pies, pies, pies, swinka i pies. No dobra, wklej czasem cos o drutach tez :-P

    Pozdrawiam najserdeczniej, B

    OdpowiedzUsuń
  6. KD: polałaś wodę na mój młyn, a i miód na serce :) Czasem się zastanawiam czy nie za dużo o tym moim psiaku gadam, ale skoro zamawiasz, to mniej na pewno nie będzie!!!
    Zresztą nigdzie nie napisałam że to blog robótkowy,co nie ? :)
    A wszystkim dzięki za gratulacje, wirtualny szampan wysączony za zdrowie moich czytaczy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. oszukany ten setny, ale niech tam bedzie, standardowo wiec, sto lat, seta i sledz :D

    OdpowiedzUsuń

Para jak z samowara, czyli o trudnych początkach wielkiej przyjaźni

opowiada Mila na psim blogu