14.2.09

Przystanek sto czwarty

Miałam pozować do zdjęć w wiosennym nastroju, a tu zima postanowiła się znów pokazać.
Jakoś nie wierzę jednak żeby została na dłużej. Zobaczycie, wiosna będzie tu za chwile...
.
No, i właśnie taka jest ta moja azteca:



Długa jak piorun mi wyszła, naprawdę nie wiem czemu się tak rozpędziłam.
.
No, przynajmniej nie można jej odmówić charakteru hehe. Nie wiem tylko czy ją będę nosić, bo oczywiście wyglądam w niej na prawdziwie "afrykańską kobietę"...
;-)
.
Ale cieplutka i miła jest bardzo, więc w najgorszym razie będę owijać się nią w chłodne domowe wieczory :)
.
Aha, oczywiście robiąc kilometrowe pliski na śmierć zapomniałam o dziurkach na guziki, a kiedy sobie o nich przypomniałam to już zupełnie mi się nie chciało wypruwać przyszytej pliski. Trudno, będzie bezguzikowa, i tak bym pewnie ich nie zapinała, bo nie lubię.
.
Właściwie od kilku dni mam już wieczorami wolne ręce, zamierzam wrócić do verenowego blezerka, który smętnie czeka w koszyku.
.
Na razie jednak pochłania mnie całkowicie tzw praca koncepcyjna, w wyniku której powstało moje rumowisko. Będę tam wieszać fotki wszystkich moich wytworów biżutkowych. Na razie tyle. Zapraszam do zaglądania :)
.
A do vereny zabiorę się lada chwila. Chcę ją szybko skończyć, bo znów chodzi mi po głowie kilka innych pomysłów...
.
Rety, dlaczego mam tak mało czasu ???

4 komentarze:

  1. Oj ten czas leci, goni, umyka, nie poczeka... kolor rzeczywiście bardzo odważny, ale wyglądasz bardzo dobrze w nim, pamietam kiedyś moja szefowa 60-lat przyniosła mi kiedyś mocno pomarańczową włóczke na sweter rozpinany, zrobiłam jej oczywiście, wszak klient nasz pan, przyznam się ze na poczatku myśałam ze powinna wybrać mniej żaruwiasty. Ale to było głupie z mojej strony, szczegolnie ze potem wszyscy zazroscili jej tego sweterka i to bez względu na wiek, bo było jej w nim bardzo do twarzy. Wniosek: nie myślec ze cos wypada lub nie! A kolor im żywszy tym lepiej, pozdr Gosia

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowne przejścia kolorystyczne, zobaczysz, jak pięknie będzie się zgrywać z kolorem jesiennych liści na wrześniowym spacerze po lesie (chociaż na tle śniegu też robi wrażenie!). A że kamizela długa, tym lepiej, więcej Ci ogrzeje! *^v^*

    OdpowiedzUsuń
  3. No to czekam do jesieni :)
    Dzięki Wam za słowa otuchy, chyba jednak już ja lubię :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Przytulny otulacz o pieknych kolorach :-) A czasu nie masz tylko dlatego, bo CALY czas cos robisz :-))) Pozdrawiam najmocniej, B

    OdpowiedzUsuń

Para jak z samowara, czyli o trudnych początkach wielkiej przyjaźni

opowiada Mila na psim blogu