8.3.09

Przystanek sto siódmy

Patrząc dziś rano przez okno naprawdę cieżko mi było uwierzyć że to już marzec ... Oczywiście nie zamierzam tu pokazywać tego co tam było widać, myślę że wszyscy mieliśmy z grubsza to samo :-/

Ale za to pokażę Wam jaki mam piękny widok na oknie...




Tak, tak, to hippeastrum "black pearl", już ma pączka!

Zresztą nie tylko ono, reszta też:


Wyobrażacie sobie co tu się będzie działo za trzy tygodnie ? Orgia barw i zapachów :PPP
Nie mogę się już doczekać ...
..

Co dzień rano biegnę podziwiać postępy w rozwoju pączków, nawet o tej cholernej szóstej rano ten widok potrafi wprawić mnie w świetny humor, co tu się będę przejmować jakimiś tam ostatnimi podrygami zimy... ;-P
...

Robótek do chwalenia się oczywiście nie posiadam, chwilowo nie mogę jakoś się za nic zabrać, taka jakaś niemoc drutowa na mnie spłynęła. Nie pierwszy to i pewnie nie ostatni raz, więc generalnie się tym nie martwię. Kiedyś na pewno odpłynie ...

..
Ale za to miałam dziś trochę wolnego czasu na grzebanie w kamyczkach :)
Efekty powieszę jutro w rumowisku, a tutaj na razie tylko trzy fotki:



Eh, zawsze mi za mało czasu w weekend, niby to dwa wolne dni, ale z niczym się nie wyrabiam...

Co to będzie kiedy nadejdzie czas ogródkowy, coś będzie musiało wylecieć z mojego rozkładu jazdy. Tak sobie myślę że wybierając między kamyczkami, robótkami, sprzątaniem i gotowaniem sobotnio-niedzielnych obiadów nie będę chyba miała zby wielu wątpliwości ... ;-PP

No dobra, na koniec fotka dla wielbicieli Aronka. Wiem, że już ze trzy razy pokazywałam Wam jak zasiada na kanapie. Ale nie mogę się powstrzymać przed publikacją kolejnego zdjęcia. W takiem pozie i z taką miną oglądał Aron z nami wczorajszy wieczorny film w telewizji...

;-PPP

6 komentarzy:

  1. Co Ty chcesz - przeciez to BARDZO inteligenty pies! Jakas rozrywka mu sie nalezy w wygodzie ;)))

    a jak sie zacznie sezon ogrodkowy to i jasno bedzie wczesniej i pozniej duzo- duzo, wiec nawet i o tej 9 godzinie mozesz sobie pielic!!

    o kamieniach nie napisze ani slowa ;))))))

    p.s. czy doszedl moj email? cos od paru dni jakies fikimiki sa z moja poczta :///

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy ja juz pisalam, ze Aronek na zywo jest OGROMNY, bo to ze przesympatyczny to sie rozumie samo przez się.

    OdpowiedzUsuń
  3. Email doszedl, nawet juz odpisalam :) Aronek jest nie w ciemie bity, to widac :)
    a czy ogromny ?... teraz to mi sie wydaje ze wcale ze nieprawda, ale pamietam dobrze wrazenie jakie na mnie zrobil kiedy pierwszy raz do ans przyszedl.. :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Domyślam się, że wyleci sprzątanie? (przykładając własną miarkę...) :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uprzejmie donoszę, że zachwycona blogiem ośmieliłam się nominować do Kreativ Blogger Award. Więcej informacji u mnie. skrzacik

    OdpowiedzUsuń
  6. Justyna: zgadłaś :)))

    Skrzaciku, ojej, dziękuję Ci bardzo, ale chyba nie zasłużyłam na takie wyróżnienie...
    Niemniej jednak bardzo mi miło :)

    OdpowiedzUsuń

Para jak z samowara, czyli o trudnych początkach wielkiej przyjaźni

opowiada Mila na psim blogu