19.4.09

Przystanek sto jedenasty

A gdyby ktoś chciał wiedzieć jak w końcu zakwitły moje hippeastra, to zakwitły właśnie tak:






'Black Pearl' co prawda nie okazała sie aż tak black jak się spodziewałam, ale i tak kwitła pięknie. Kto wie, może kiedy cebula podrośnie, kwiaty będą ciemniejsze?
Czekam niecierpliwie na trzecie hippeastrum, już lada dzień pąk powinien się otworzyć. Zdążyłam już zapomnieć jak ma wyglądać więc znowu będzie prawdziwa niespodzianka! :)

No i jeszcze jedne kwiaty Wam pokażę, tym razem z mojego ogrodu:

To moje pierwsze hiacynty i na pewno nie ostatnie! Nie spodziewałam się że będą aż tak piękne. Ślicznie wyglądają wśród tulipanów i żonkili, a pachną jak szalone!...

Oczywiście już od dziś będę się rozglądać za innymi kolorami, w przyszłym roku będę ich miała dwa razy więcej :)

No i takie właśnie kwiatowe te moje przystanki się ostatnio zrobiły, jakoś mi to musicie wybaczyć :)

Co prawda mam też do pokazania parę nowych kamyków, ale do obejrzenia ich zapraszam Was do mojego RUMOWISKA .

15.4.09

Przystanek sto dziesiąty

No nie da się ukryć, dałam się całkiem oczarować wiośnie...
I znów, jak małe dziecko, zachwycam się kwiatami, które z dnia na dzień pojawiają się niespodziewanie w różnych zakątkach ogrodu. W tym roku wyjątkowo szybko im to idzie, widać już nawet kiełkujące hosty, które zwykle nie wyściubiają nosa przed pierwszymi dniami maja.

No nie wiem, nie wiem jak to będzie z moimi robótkami. Tak jak przewidziałam, za mało czasu mam na wszystko co chciałabym zrobić w tzw. "wolnej chwili". Sprzątanie już skreśliłam z listy, ciekawe co jeszcze uda mi się wykreślić, żeby mieć więcej czasu na przesiadywanie w ogródku ... ;-PPP

A oto i ta moja wiosna. Wszystkich kwiatów Wam tu nie pokaże, ale popatrzcie tylko jak w ciągu kilku zaledwie dni rozkwitła czerwona sasanka.












Para jak z samowara, czyli o trudnych początkach wielkiej przyjaźni

opowiada Mila na psim blogu