Przystanek sto piętnasty

A dziś będzie o tym, jak bardzo cieszą małe rzeczy :)


Od dłużego czasu nie mogłam sobie dać rady z dziesiątkami torebeczek pełnych malutkich koralików. Nazbierało mi się ich tyle, że już nie byłam w stanie ich ogarnąć pamięcią. A wciąż kupuję więcej i więcej, czasem jeden maleńki koralik potrafi zmienić tak wiele :)

Niestety znalezienie tego akurat jednego, jedynego koralika w pudle wypchanym setką małych torebeczek graniczy czasem z cudem. Nie mówiąc już o tym że lubią się te torebeczki niespodziewanie otwierać i wysypywać kolorowe kuleczki gdzie popadnie.

No i wreszcie postanowiłam coś zrobić z tym bałaganem. Wypatrzyłam na allegro nieduże plastikowe pudełeczka i miałam całe popołudnie roboty kiedy przesyłka do mnie doszła.

Ale za to teraz jak mam ładnie poukładane zabaweczki :)




No i czyż to nie piękny widok?

Wiem ,wiem, nie jestem całkiem normalna, pociesza mnie jedynie fakt że parę z Was naprawdę dobrze rozumie moją radość, w końcu jest nas wariatek dosyć dużo na świecie :)

Niestety, okazało się że 10 małych plastikowych pudełeczek to absolutnie za mało na moje skarby, jeszcze wiele innych koralików i kamyczków mam poupychane po różnych pudłach i pudełkach, niektóre z nich w takim karygodnym stanie:

Jest na to i owszem jedna rada. Już zamówiłam nastepne :)

Ach, jeszcze marzy mi się takie wielkie biurko pełne półeczek i szufladek, gdzie bym sobie mogła poukładać całą resztę moich zabawek, kilka razy już miałam na oku coś prawie takiego jak bym chciała, cały czas jednak to jeszcze nie to :) Ale ja jestem cierpliwa, doczekam się!

A tymczasem już późno, czas już spać, więc życzę Wam żeby spało Wam się tak dobrze i wygodnie jak mojemu malutkiemu psiaczkowi Aronkowi :)




Komentarze

  1. Szczenka mnie opadla i wybila dziure w podlodze az do parteru, a mieszkam na 6 pietrze!
    Porzadek zrobilas taki jaki ja mam jedynie w negatywach, ale jak zauwazylam wszycy pasjonaci moga miec balagan dookola i jeszcze wiecej, ale swoje pierdulki trzymaja w ordynku.
    szacunek!
    qd

    OdpowiedzUsuń
  2. Pelen szacun, siostra...wyglada to prawie jak moj garaz, hrehrehrehr...juz Ty wiesz o co chodzi ;)))))
    te na sznurkach korale moglabys powiesic po kilka na stojaku na kubeczki - takie drzewo. po kilka tylko nie powinno sie uplontac na amen....tak poza tym toilosciami dobr ulubionych chyba jestesmy leb w leb. Kubatura inna , ale efekt wlasciwie taki sam. I niech mi ktos powie, ze my NIE blizniaczki ;)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow! Ja też chcę takie pudełeczka :)
    Podpowiesz gdzie zamawiasz? Może i moje mega zapasy zostaną uporządkowane :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hehe, wiedzialam ze odzew bedzie :)
    Pudelka zamowilam na allegro, ale aukcja sie juz skonczyla, bo reka mi drgnela i ... wykupilam do konca ... ;-PP
    Ale jest tam tego wiecej, trzeba tylko poszukac np w art. wedkarskich :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja te, co mam to kupilam w sklepie hobbistycznym, ale w tych takich majsterkowiczowych sklepach tez sa niezle, plus sa takie skrzyneczki na rozne narzedzia dwu lub wiecej ppietrowe, co sie te pietra rozsuwa i sa jak schodki (czy ktos wie o co mi chodzi?? sa skrzyneczki do szycia na taka modle tez) , mam taka jedna skrzynke narzedziowa i ma ona wiele przegrodek, we wieczku ma przezroczyste zamkneite jakby szufladki...znaczy trzeba i do narzedziowni, bo te wszystkie sribki i gwozdziki i jakies kawaleczki drucikow i czegos to tez gdzies musza siedziec ;PPPP

    OdpowiedzUsuń
  6. wspaniały widok, aż zazdroszczę Ci tych pudełeczek ;)
    i doskonale rozumiem, te koraliki wzbudzają i mój zachwyt chociaż zawsze pierwszeństwo daję włóczkom :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz