8.12.09

Przystanek sto trzydziesty pierwszy

.
.
Szaliczek będzie więcej niż wzorzysty, i bardzo cieplutki :)




Zdjęcie wyszło dość kiepskie, próbowałam złapać trochę światła, ale dzień był tak ciemny, że nie było właściwie czego łapać...

Popróbowałam jeszcze sobie kręcenia z wełny merynosów i rzeczywiście czuć inną jakość. Łatwiej wyciąga się cienką niteczkę, nie rwie się tak łatwo, no i oczywiście w dotyku jest o wiele milsza ...
Takie coś mi się ukręciło, znowu z różowym, nic na to nie poradzę ;)

.




Aż żal, że tylko po parę deko sobie kupiłam tych merynosów, narobię sobie tych melanżowych wariackich włóczek po troszeczku i nie będzie wyjścia, będę musiała zrobić jakiś gobelinowy sweter, żeby je jakoś spożytkować ...
.
A tymczasem zamówiłam już sobie prezent od Mikołaja w Pradze, znowu co prawda po kawałku w różnych kolorach, ale tym razem trochę większe to będą kawałki :)
Jak zwykle nie mogłam się zdecydować, więc musiałam zamówić różnych kolorów po troszku.
Już się doczekać tej paczki nie mogę ...


4 komentarze:

  1. Piekne kolory i ciekawa struktura :-) Powodzenia w kreceniu zycze! B

    OdpowiedzUsuń
  2. Cos mi sie poplatalo w ustawieniach, nie moge otworzyc Twojego adresu mejlowego :-( A bardzo chcialam pozyczyc Wesolych Swiat i dobrego Nowego Roku, dla Ciebie, rodziny calej, Opakowanej (jak masz ja pod reka :-) no i oczywiscie wyglaskuje caly Zwierzyniec (no ich to w Wigilie nie przegadasz :-))). Pozdrawiam, B

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak miło poznać kogoś , kto też przędzie wełnę :)
    Jestem ciekawa jak wygląda Pani kołowrotek?
    Zapraszam na swój blog i stronę :
    http://pracownianakaszubach.blogspot.com/
    Pozdrawiam serdecznie :)
    Elżbieta

    OdpowiedzUsuń
  4. Miło mi bardzo :) Już zajrzałam na Twojego bloga, bardzo ciekawy! Co do przędzenia, to ehhh, dopiero się uczę, ale cierpliwości mi nie brak, więc pomalutku do przodu idę :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Para jak z samowara, czyli o trudnych początkach wielkiej przyjaźni

opowiada Mila na psim blogu