Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2009

Przystanek sto dziewiąty

.
Wy tam sobie dłubcie na drutach, i za siebie i za mnie, ja chwilowo nie mam na to czasu: oglądam wiosnę :)







Cały weekend spędziliśmy w prawdziwie wiosennej atmosferze, w nagrodę wczoraj wieczorem już prawie nie mogłam się ruszać, ale proszę: dziś mi jakimś cudem przeszło ;-PPP .Oprócz typowych o tej porze prac porządkowych, wzięliśmy się też wreszcie za ochronę naszych roślin przed wielkim, czarnym, włochatym szkodnikiem, czyli kochanym Aronkiem, który w głębokim poważaniu ma roślinki i naszą o nie troskę. A wystarczy jedno przypadkowe stąpnięcie uroczej kudłatej (za przeproszeniem Qd ;) łapki, żeby wykończyć kiełkującego tulipana, czy złamać kolejną gałązkę azalii ....Niestety, zdążył już nam załatwić kilka roślinek, mam malutką nadzieję że jednak jakoś uda im się przeżyć....Ale od dziś, ku wielkiej psiej rozpaczy, nasz ogródek wygląda tak:
.Przyznać muszę że sama raczej nie przepadam za ogrodzeniami, chciałam mieć ogródek bez płotków i barierek, gdzie rośliny same wyznaczałyby granice…

Przystanek sto ósmy

Na dzisiejszym przystanku podziękowanie dla Skrzacika za wyróżnienie jakie od niej dostałam. Dzięki, Skrzaciku, miło mi bardzo :)
..
Ja jednak nie będę nikogo nominować, gdyż uważam że WSZYSTKIE moje ulubione blogi są godne wyróżnienia, zresztą większość już takie wyróżnienia otrzymało. Pozdrawiam więc wszystkich mniej i bardziej kreatywnych bloggerów bardzo serdecznie i życzę Wam wielu radości z dalszego tworzenia :)
..

Przystanek sto siódmy

Patrząc dziś rano przez okno naprawdę cieżko mi było uwierzyć że to już marzec ... Oczywiście nie zamierzam tu pokazywać tego co tam było widać, myślę że wszyscy mieliśmy z grubsza to samo :-/

Ale za to pokażę Wam jaki mam piękny widok na oknie...




Tak, tak, to hippeastrum "black pearl", już ma pączka!

Zresztą nie tylko ono, reszta też:


Wyobrażacie sobie co tu się będzie działo za trzy tygodnie ? Orgia barw i zapachów :PPP
Nie mogę się już doczekać ...
..Co dzień rano biegnę podziwiać postępy w rozwoju pączków, nawet o tej cholernej szóstej rano ten widok potrafi wprawić mnie w świetny humor, co tu się będę przejmować jakimiś tam ostatnimi podrygami zimy... ;-P
...

Robótek do chwalenia się oczywiście nie posiadam, chwilowo nie mogę jakoś się za nic zabrać, taka jakaś niemoc drutowa na mnie spłynęła. Nie pierwszy to i pewnie nie ostatni raz, więc generalnie się tym nie martwię. Kiedyś na pewno odpłynie ...

..
Ale za to miałam dziś trochę wolnego czasu na grzebanie w kamyczkach :)
Efekty …

Przystanek sto szósty

No i miałam rację: jest już tuż tuż.

Najlepszym tego dowodem jest kwitnący nam, jak co roku w pierwszych tygodniach wiosny, echinofossulocactus. Mamy go od lat kilkunastu i każdej wiosny ślicznie kwitnie. Dziś właśnie rozwinął swój pierwszy kwiatek :)

Na razie tylko jeden, ale za to jaki cenny!





Czy ja wspominałam kiedyś że mamy w domu pełno kaktusów i sukulentów? Najstarsze z nich mają ok. 20 lat, bo pasja kaktusowa dopadła mnie w zamierzchłej młodości i kiedy tylko znalazłam sobie męża to go zaraz nią zaraziłam....No i tak sobie hodujemy te kaktusy od lat 25 -ciu, kupując w pierwszych latach bez opamiętania wszystkie napotkane gatunki i odmiany. Teraz już właściwie pielęgnujemy tylko te najwytrwalsze, które przeżyły z nami te wszystkie lata..Pamiętam że skatalogowaliśmy je kiedyś wszystkie (fiszki ze zdjęciami, tak tak) i naliczyliśmy że mamy ich trzysta ... Nie sztuk... odmian!....Jak pasja to pasja ... ;-P.Skoro o pasjach mowa (cóż za piękne słowo na określenie choroby psychicznej ;),…