Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2009

Przystanek sto piętnasty

A dziś będzie o tym, jak bardzo cieszą małe rzeczy :)

Od dłużego czasu nie mogłam sobie dać rady z dziesiątkami torebeczek pełnych malutkich koralików. Nazbierało mi się ich tyle, że już nie byłam w stanie ich ogarnąć pamięcią. A wciąż kupuję więcej i więcej, czasem jeden maleńki koralik potrafi zmienić tak wiele :)
Niestety znalezienie tego akurat jednego, jedynego koralika w pudle wypchanym setką małych torebeczek graniczy czasem z cudem. Nie mówiąc już o tym że lubią się te torebeczki niespodziewanie otwierać i wysypywać kolorowe kuleczki gdzie popadnie.
No i wreszcie postanowiłam coś zrobić z tym bałaganem. Wypatrzyłam na allegro nieduże plastikowe pudełeczka i miałam całe popołudnie roboty kiedy przesyłka do mnie doszła.
Ale za to teraz jak mam ładnie poukładane zabaweczki :)



No i czyż to nie piękny widok?
Wiem ,wiem, nie jestem całkiem normalna, pociesza mnie jedynie fakt że parę z Was naprawdę dobrze rozumie moją radość, w końcu jest nas wariatek dosyć dużo na świecie :)

Niestety, oka…

Przystanek sto czternasty

W pierwszym tygodniu czerwca urwaliśmy się z moim Mężulkiem naszym kochanym dzieciakom i pojechaliśmy sobie we dwoje w "Sentymentalną Podróż Poślubną - 25 lat później" :)

Oj, warto było, naprawdę. Warto dla nas samych, dla naszego bycia razem (rety, po raz pierwszy od ponad dwudziestu lat, przez kilka dni tylko MY!) i warto dla miejsca, które odwiedziliśmy.

Spędziliśmy pięć wspaniałych dni w Wilnie i, choć czerwcowa deszczowa pogoda próbowała nam trochę przeszkadzać, nie daliśmy się ani trochę i co do jednej godziny wykorzystaliśmy cały dany nam czas, żeby jak najwięcej zobaczyć, poczuć, uszczknąć z tej niepowtarzalnej wileńskiej atmosfery.

Bardzo chciałabym tam jeszcze kiedyś wrócić, może z dziećmi, kiedy do takiej podróży w czasie i przestrzeni dorosną. Nie wiem czy to się uda, ale wiem że na długo pozostanę pod wrażeniem tego niezwykłego, magicznego, pełnego kontrastów miasta.

I sama nie wiem czy większe wrażenie wywarł na mnie jego urok, czy bardziej wzruszyło odkrywanie jeg…