Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2009

Przystanek sto osiemnasty

Kiedy cała rodzina siedzi na piętrze, a ja na dole (bardzo częsta sytuacja, bo kuchnię mamy na parterze), Aron zajmuje strategiczną pozycję w połowie schodów, tak na wszelki wypadek, żeby wszystko mieć na oku :) Wcześniej nigdy bym nie przypuszczała że takie wielkie psisko potrafi zmieścić się w takim miejscu!

Jak sobie pewnie wyobrażacie, zejście i wejście po tak bardzo zajętych schodach to dla nas nielada wyzwanie, tym bardziej że nieraz zdarzy mu się w takiej pozycji smacznie zasnąć...
Zresztą nawet nie "zaśnięty" też nie kwapi się do ustąpienia miejsca.

Jak napisał kiedyś ktoś na forum nowofundlandów, jest to bardzo inteligentna rasa, a kiedy wydaje nam się że nie zrozumiał jakiejś komendy, to się mylimy bo on zrozumiał ją od razu, tylko przez następne trzy minuty zastanawiał się jak się od niej wymigać ;-PPP
Święta prawda!

Oto więc Aronek na strategicznej pozycji międzypiętrowej:


Czyż to nie cudny widok ?

A tymczasem przede mną dwa tygodnie długo wypatrywanego świętego spoko…

Przystanek sto siedemnasty

No i co ja poradzę na to, że o tej porze roku ze wszystkich moich wariactw najbardziej przyciąga mnie ogródek?... Zamiast bloga robótkowego robi się tutaj blog prawie ogrodniczy ;)

Zresztą czy ja kiedyś coś mówiłąm o blogu robótkowym? Chyba nieeeeeee .... ;-PPP

Są te moje przystanki trochę od sasa do lasa, takie jak moje pasje, a może też trochę takie jak całe moje życie ?.. ;-)

No to zarzucę Was dziś kolejnymi fotkami liliowców, bo rude już przekwitają, a zakwitają inne kolory.






Śliczne są, ale im dłużej im się przyglądam, tym bardziej wydają mi się podobne... Chyba już pora na jakieś nowości ;-PPCo prawda dopiero co się zarzekałam że więcej liliowców mi się w tym kąciku nie zmieści, ale dziś właśnie zmieniłam zdanie. Gdyby tak przenieść rudzielce gdzie indziej, bo są zdecydowanie za wysokie, trochę mi tu przeszkadzają, to od razu będzie miejsce na jakąś inną odmianę. Może jakąś szlachetniejszą, dwukolorową? Hm.. muszę to przemyśleć i przejrzeć aukcje na allegro :)))
Kiedy pstrykałam wczor…

Przystanek sto szesnasty

Lato, nareszcie lato!
Co prawda, zgodnie z moją kłapouszą filozofią, początek lata to już niestety zapowiedź jesieni, staram się jednak dzielnie chwilowo o tym nie pamiętać :)

Trochę za bardzo deszczowe jak na mój gust to lato, ale pamiętając o szukaniu dobrych stron wszystkiego, myślę sobie że się w tym roku nie przemęczę podlewaniem ogrodu :)

A zieleń rośnie aż miło spojrzeć, co prawda ta niechciana szybciej od tej pielęgnowanej, ale cotam! Co zdąże to powyrywam, a czego nie wyrwę, to rośnie dalej. Jestem przecież zwolenniczką ogrodów naturalnych ;-PP

W tym roku doczekałam się wreszcie prawdziwej kępy liliowców. Uwielbiam je. Udało mi się wiosną przesadzić je wszystkie w jeden kąt, niestety wygląda na to że więcej się ich tam nie zmieści ...


Zresztą lubię wszystkie kwiaty :) Nagietki sieją się u mnie same i tam gdzie chcą ...Tutaj w objęciach gailardii:Lada moment zakwitną też floksy:
No i moja ukochana jeżówka, którą przesadziłam jesienią na inne stanowisko, a w tym roku, nie znalazłszy …