7.2.10

Przystanek sto trzydziesty ósmy

A na moim Przystanku znowu kamyczkowo. " Blue sunday", chciałoby się powiedzieć...




Doprawdy, aż żałuję, że niebieski nie jest moim ulubionym kolorem :)

Chyba dla równowagi, następny weekend powinien być w jakimś "moim" kolorze. Mam trochę przepięknych kolorowych agatów i od dłuższego czasu myślę sobie co tu z nich sobie ładnego wykombinować, ale jakoś bez skutku. Wszystko się musi u mnie odleżeć, aż doczeka się swojej kolejki. Może już niedługo ?


Prawda że apetyczne ?
Na kołowrotku pustki, ale za to przybywa mi kamizelki, czy też raczej kubraczka, bo ta moja kamizelka ma mieć krótkie rękawki. Mam już tył i połowe przodów, robię jak zwykle dwa na raz, żeby się nie zanudzić przy drugim i żeby nie musieć zapisywać ile oczek gdzie spuszczam, bo tego nie znoszę (zapisywać znaczy). Wolę się przemęczyć i tymi dwoma kawałkami na raz machać :)
Ehh, weekend znów przefrunął i znów zaczynam odliczanie ...
Co prawda nadchodzący tydzień będzie się troszkę różnił od tych normalnych, bo w środę ...
ale ćśśśśś..... lepiej nic nie napiszę, bo jeszcze Aronek podczyta, a to dla niego niespodzianka będzie.
Ale będzie heca, mówię Wam ! ...
:)

P.S. Mamuniu, nie denerwuj się, słowo daję że wiemy co robimy! Wszystko będzie dobrze, sama zobaczysz :)

6 komentarzy:

  1. czyżby nowy lokator? A jeżeli chodzi o niebieskości to ostatnie korale i ostatnie kolczyki mogą być moje.Wiesz,że lubię TE KOLORY.Ciągle podtrzymuję zaproszenie,póki mały nie urósł.Będzie Marta miała czym się bawić

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaproszenie trzymam w kieszeni i zaraz po feriach się wybierzemy :) Mam nadzieje ze nie zdazy urosnac za bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładnie je Aniu, skomponowałaś i starannie wykonałaś.Podobają mi się . Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję bardzo Elu, cieszę się że Ci się podobają :) Co prawda nie umywają się do Twoich wyrobów, ale i tak mi miło :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja też mam taką nadzieję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A kysz z tymi niebieskosciami! A kysz!!! szybko przelecialam, zeby za dlugo nie patrzec ;))))
    co do niespodzianki, to czekam, czekam na sprawozdanie, hehe...rzeczywiscie bedzie kino, ale fajnie :))))

    OdpowiedzUsuń

Para jak z samowara, czyli o trudnych początkach wielkiej przyjaźni

opowiada Mila na psim blogu