Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2010

Przystanek zimowy

Nie da się ukryć, trochę tu jestem, a trochę jakby mnie nie było....Zima ma to do siebie, że ja jej nie lubię i nie polubię. Więc zawijam się na zimę w emocjonalny kokonik i próbuję ją jakoś przeczekać. Nie będę Wam tu marudzić że mi smętnie, że mi ciemno, że brak mi energii i za mało ciepła..Odezwę się pewnie niebawem. Jak tylko mrozy odpuszczą, jak tylko śniegi odejdą, jak tylko światła będzie więcej a z nim więcej energii do życia..A na razie ogłaszam malutką przerwę zimową na Przystanku. Wiosna już blisko. :).A to piękne zdjęcie znalazłam tutaj . Zajrzyjcie i zobaczcie ile tam ładnych fotografii..
A w Nowym Roku życzę Wam wszystkim więcej zwykłych radości na co dzień, więcej cierpliwości do bliskich i dalekich, więcej ludzkiego ciepła i chęci zrozumienia. No i żeby życie było piękne. No to pa.