21.6.11

Przystanek sto sześćdziesiąty piąty

No i znowu szal. Jak mnie wzięło to na całego!

Tu go widać "w trakcie". Filcowałam na jedwabiu.


Część już leży podfilcowana i zrolowana, druga część w układaniu.

A tu widać moi dwóch wiernych pomocników,


jak widać bardzo są zaangażowani w pracę :)

Ale myliłby się ten kto by myślał że śpią, o nie... Oni czuwają! Nie należy mamusi zostawiać samej w kuchni, nigdy nie wiadomo kiedy jej przyjdzie do głowy otworzyć lodówkę ...

A oto szal gotowy, długaśny, nie chciał pozować na krześle, musiałam go rozciągnąć na leżaczku...









A tak wygląda na ludziu. Ludź w miarę zadowolony z szala.






A dziś już oficjalnie lato, nareszcie!

Niech nam króluje słonecznie i dłuuuuugo...




8 komentarzy:

  1. Ale cacuszko! Królewskie!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ludź zadowolony to i szal zadowolony i prawdziwie letni.
    Twoi pomocnicy choć czujni to niekoniecznie pomocni, tak jak moja mała iskierka rękodzielnicza. Trzeba być czujnym nie na lodówkę ale każdą niteczkę, szczególnie tą z igłą, bo nie wiadomo co się może przydarzyć.
    Miłego, letniego filcowania życzę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj w klubie zakręconych filcomaniaczek,he,he wiem sama jak to wciąga :)))Szal prawdziwie letni i chyba bardzo długi ,tak na oko to ma chyba więcej jak 2 m. Bardzo letni i słoneczny akurat na letnie dni.Bardzo ładny.Gratuluję i cieszę się ,że tak Cię to wciąga ,bo czarujesz filcem wcale,wcale:)))
    Towarzystwo do filcowania masz jak widzę bardzo grzeczne,leżą tylko sobie i patrzą co też Ty wyczyniasz:)))Moje towarzystwo też mnie nie odstępuje przy filcowaniu i bacznie obserwuje każdy mój ruch ale nie jest tak do końca grzeczne bo potrafią np. przebiec się po stole kiedy ja układam misterny wzór :(((
    Pozdrawiam i życzę jak na lato przystało ,owocnego filcowania:}

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale cię wzięło na te szale:))) Śliczny taki słoneczny, w sam raz na lato:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. A wzięło mnie, wzięło, nie da się ukryć :)
    No i chwala Bogu ze Ci moi pomocnicy tylko sobie leżą, wyobrażacie sobie jakby im się tak zachciało przebiec po stole ??? ;-P
    Dzięki za wszystkie miłe słowa, ciąg dalszy SZALeństwa niewątpliwie nastąpi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A jaki piękny słoneczny kolor szal ma!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiesz co, to jest cudny szal, taki inny, ciekawy, cieszy oko.

    OdpowiedzUsuń
  8. Aneczko szal cudny, królewski, bardzo Cię podziwiam! Życzę Ci wiele szczęścia i radości, oraz czasu i kasy na hobby!

    OdpowiedzUsuń

Para jak z samowara, czyli o trudnych początkach wielkiej przyjaźni

opowiada Mila na psim blogu