Przystanek sto siedemdziesiąty ósmy


Odpukać w niemalowane drzewo, zima jakoś nas nie chce jeszcze nawiedzić, i bardzo dobrze.

Tak sobie myślę po cichutku, że im dłużej nie będzie mrozu i śniegu, tym szybciej przyjdzie wiosna, ot taka głupiutka moja nadzieja, oby się jak najdłużej udało bez zimy przeżyć! ...

No to na przekór zimie, parę wiosennych kwiatków :)


Na razie tylko parę zrobiłam, tak na początek, ale mam chęć pobawić się jeszcze małymi formami, takimi które można sobie wydłubać w pół godzinki a przyjemności i tak jest co niemiara :)

Tymczasem oczywiście nowy szaliczek się sfilcował, fotka niestety więcej niż kiepska, i tylko jedna, bo nic więcej  się nie udało wybrać.

No ale mniej więcej widać co tym razem zmalowałam.
 

Tak naprawdę szalik jest w kolorze ecrú i wygląda troszkę ładniej, bez takich dużych kontrastów.
Ehh, jak długo można żyć bez światła dziennego???...

Zima pewnie jednak w końcu nadejdzie, więc przerwałam drutowanie Córcinego czarnokociego swetra i szybciutko machnęłam urodzinowy zimowy komplecik dla Synusia:



Dość kiepsko fotografuje się czapkę na manekinie bez głowy :)

W każdym razie machało się szybko, bo druty chyba jedenastki, a i tak żałowałam że nie mam grubszych bo może byłby jeszcze bardziej miękki. No ale jest cieplutki bo to wełna pomieszana z wełną. Synuś mi nie zmarznie :)

Sobie też powinnam pewnie coś na głowę wydrutować, ale pierwszeństwo ma kot czarny, który już jest właściwie do połowy zrobiony, więc może będę się miała czym pochwalić na następnym Przystanku...




Komentarze

  1. Szal śliczny, kwiatki super, a komplecik już się przyda bo zimno !

    OdpowiedzUsuń
  2. Te Twoje szale są po prostu cudne.

    OdpowiedzUsuń
  3. No i dobrze, bo piękne. Ja za zimą też nie tęsknię. Jak dla mnie powinna być na Boże Narodzenie i to wystarczy.
    Kupiłam piękną włóczkę i tak się zastanawiam czy przez uda mi się zrobić sweter, kiedyś wystarczyłby mi tydzień. Widzę jednak, że Tobie to idzie szybko.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny szal... a kolory są cudne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Aniu, Antosiu, Agullo - dzięki :) Cieszę się zawsze bardzo kiedy komuś podobają się moje wytwory, bo ja jako zodiakalna panna nigdy nie jestem do nich na 100% przekonana ...
    Elu - oj, kiedyś to i ja machałam jeden sweter na tydzień, teraz dużo z tym gorzej, bo raz że ręce nie te a dwa - zwyczajnie czasu brak.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten biały szal jak dla rosyjskiej księżniczki. Bajeczny!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz