Przystanek sto siedemdziesiąty szósty


Całe szczęście że w ubiegły weekend byłam pracowita, mogę coś tu wkleić i pokazać. Bo dziś dopadła mnie zmora bez-natchnienia... Koszmar...

Właściwie mam pomysł na nowego nuno-filcaka  już od paru dni, kokosi mi się on po głowie i tylko szczegóły muszą się poukładać, ale jak to zawsze u mnie, szczegóły zwykle układają się na samym końcu, tak jakby same, bez mojego udziału. No i ten pomysł nawet bardzo mi się podoba...

No ale cóż mam zrobić, dzisiejszy dzień okazał się jakiś niemrawy. Czy to zima idzie, czy po prostu wczoraj za dużo kicałam przy otulaniu roślin na tarasie i się przekicałam, kto wie...

Czując że z filcowania nici, usiadłam nawet na chwilę do biżutkowego warsztatu, ale i to mnie nie wciągnęło. Skończyło się na książce i drutowaniu Córcinego sweterka. Tył już jest, teraz zabieram się za kota ...

No to tymczasem pokażę ostatni liściasty szal, przynajmniej na razie. O taki on jest:




Elu dobrze zauważyłaś, że te ostatnie jedwabie są trochę inne. Bardzo podoba mi się ostatnio surówka jedwabna, te nierówne nitki, ten szantungowy połysk, po filcowaniu nitki często układają się w pajęczynkę, tworząc taką nierówną, poszarpaną strukturę. Powiedziałabym tu chętnie "lubię to", gdyby nie fakt, że mam coraz większą awersję do używania tego "fejsbukowego" zdania ...

Eh, mam przeczucie, że dzisiejszy leśny spacer był ostatnim tak malowniczym jesiennym spacerem, liści jeszcze trochę zostało na drzewach, te co spadły układały się pod nogami w malownicze dywany...
Dziś już wiał trochę mocniejszy wiatr, pewnie do przyszłego weekendu zwieje wszystko z drzew, potem przyjdzie listopadowa plucha i koniec malowniczości... ehhh ....

No ale póki co, specjalnie dla Was, Aronkowy jesienny uśmiech znad liściastego dywanu:



Komentarze

  1. Jak popatrzysz za jesiennego Aronka to od razy poczujesz natchnienie. Przecież to heban i złoto.
    Świetny jesienny szal w barwach starego złota.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja gnuśnieję, a Ty SZALejesz:)I kto tu ma większego jesiennego zmoraka?;)Pozdrawiam i przesyłam drapanko intensywne za tym pięknym czarnym uchem:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Za brązem nie przepadam, ale za to cud wejrzenie Aronka mnie uszczęśliwiło!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz