31.12.11

Przystanek sto osiemdziesiąty szósty


Ja tam nie narzekam, że śniegu nie ma. A powiem więcej: mam cichutką głupiutką nadzieję, że tej zimy go wcale nie będzie... No, przynajmniej na nizinach. Kto chce, niech sobie jedzie w góry i śmiga na nartach, a ja poproszę zimę bez zimy ...

Jakoś udało mi się dotrwać do końca grudnia bez tradycyjnej zimowej deprechy, ciekawe czy to dzięki temu że nie ma śniegu ?

Święta jak zawsze przefrunęły. No i fajnie. Cały grudzień ma to do siebie, że przelatuje jak szalony. I za to go lubię, w przeciwieństwie do stycznia, który wydaje mi się zawsze straaasznie długi...

Mikołaj w tym roku tradycyjnie dobrze wywiązał się z prezentowego zadania, odkąd przeszłam na "sterowanie ręczne", nie ma co prawda miłych niespodzianek, ale za to są prezenty trafione w dziesiątkę.

W tym roku znalazłam pod choinką m. in. dwie mocno wyczekane i wymarzone książki:



Och, nie mogę się nimi nacieszyć!

Internet internetem, ciągle ślęczę przy kompie i oglądam cudzą piękną twórczość, ale jednak co papier to papier. To troszkę tak, jakbym dostała te wszystkie cudowności na własność...

Tu parę fotek z biżutkowych inspiracji:



a tu filce:


Ehh, jakie piękne ...

Co prawda, tak naprawdę nie umiem robić niczego według  wzoru, ale jednak inspiracja jest mi bardzo potrzebna.  Zaraz wpadam na jakieś nowe pomysły, odkrywam w sobie nowe pokłady zapału i chęci.

Ciekawe, czy Wy też tak macie?

Stary rok się kończy, wszyscy biegną witać nowy, a ja się tak zastanawiam, że chyba nie ma to zbyt wielkiego sensu, ten cały hałas i celebracja czegoś zupełnie przecież normalnego. Media narzucają nam szaleńczą jakoś zupełnie atmosferę sylwestrowej ekstazy; "baw się dobrze!" życzą sobie znajomi, tak jakby rzeczywiście trzeba było dziś koniecznie oddać się szalonej zabawie.
A ja nie zamierzam. Spędzę jeszcze jeden miły wieczór z moją Rodzinką, owszem szampana się i może napijemy, ale czy naprawdę jest co świętować?

Nie, nie wpadam w depresję z powodu upływu czasu i mojego wieku, nie da się ukryć, że coraz poważniej wyglądającego. Ot, jakoś znudziło mi się udawanie że witanie nowego roku jest jakąś specjalną okazją do świętowania i do radości. 1 stycznia jest takim samym dniem jak wszystkie poprzednie ...

Tak naprawdę, jedyne co naprawdę wyróżnia ten sylwestrowy wieczór od innych to fakt, że na spacerze z psami będziemy musieli omijać dużym łukiem rozweselone grupki młodzieży puszczające petardy i race. Nasze piesy co prawda nie są jakoś  szczególnie wrażliwe na huki, ale jednak wolimy nie narażać ich na takie sensacje.

No a Nowy Rok, no cóż,  niech będzie dla wszystkich łaskawy. Nie zanosi się co prawda na rok dobrobytu, ale niech Wam po prostu będzie dobrze. Może troszkę więcej czasu dla nas samych... Może parę chwil więcej dla naszych Rodzin i Przyjaciół...  Dużo zależy od naszego nastawienia, może ciężko w to uwierzyć, zwłaszcza tym którzy lubią sobie na życie ponarzekać. Spróbujcie trochę inaczej. To brzmi jak banał, ale kiedy patrzymy na świat pozytywnie, on się nam odwdzięcza. Naprawdę!

I tego Wam właśnie życzę.











7 komentarzy:

  1. Podpisuje sie czterema pod tym stwierdzeniem: " Media narzucają nam szaleńczą jakoś zupełnie atmosferę sylwestrowej ekstazy".
    My tez nie mamy parcia na *** i spokojnie spedzimy razem kolejny sympatyczny wieczor.
    Zdrowia zyczymy, zdrowia i zdrowia dla wszystkich;nowych
    zainteresowan, pomyslow i mozliwosci ich realizacji.
    A sobie - spotkania z Wami latem 2012:)

    qd i Jacek

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrego Roku Aniu! I miłego rodzinnego Sylwestra:) Serdeczności przesyłam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też myślę po cichu, że to-to białe niewymowne nie zleci, i ta temperatura się utrzyma.
    Nijak z miasta wyjechać, a ogrzewanie gazowe na adaptacji strychu - chmury grzeję!

    Co do wzoru to mam to samo, nie umiem, muszę po swojemu, no chyba, że krzyżyki - te to równo odgapię.


    Kochana - oby nowe dni były lepsze, wspaniałe i szczęśliwe! Tej książki filcowej zazdroszczę okrutnie i nieprzyzwoicie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdrowia, radości, pomyślności, spełnienia marzeń, wielu wspaniałych projektów robótkowych... Szczęśliwego Nowego Roku.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo dziękuję za częste odwiedziny i mam nadzieję, że w nowym roku często będziemy się spotykać.
    Samych szczęśliwości.

    OdpowiedzUsuń

Para jak z samowara, czyli o trudnych początkach wielkiej przyjaźni

opowiada Mila na psim blogu