Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2011

Przystanek sto sześćdziesiąty drugi

Tak, to jest właśnie ta pora roku, którą najbardziej lubię!

W ogóle już nie wierzę że istnieje zima!

Zima?... Neeeeeeee...

;)




Święta sobie minęły, a teraz przed nami majówka, kolejne parę dni odpoczynku od codziennego kieraciku. Jak zawsze naobiecywałam sobie cudów, zdając sobie przecież sprawę z tego że zawsze jest to samo, wolny czas ma właściwości obkurczające (się). Więc nie ma się co dziwić że z wielkich planów jak zawsze realizują się tylko małe planiki ...
Jak tak sobie pobiegam po różnych Waszych i nie Waszych blogach, to mam wrażenie że wszyscy inni mają jakoś więcej czasu na tzw. zajęcia własne. Co rusz jakaś nowa robótka skończona, tu jakiś biżutek, tam filcowe cudo, sweterki na drutach, ozdóbki do domu, no po prostu czasem tylko zazdrość człowieka skręca, że on tak szybko i tak dużo nie potrafi.
No cóż, westchnąć tylko mogę, może na przysłowiowej emeryturze nie zabraknie mi weny twórczej i będę miała jeszcze chęci i siły żeby coś sobie wydłubać. Tylko że do tej przysłowiowej t…

Przystanek sto sześćdziesiąty pierwszy

No i zaczęło się: do wachlarza weekendowych rozrywek lub jak kto woli "zajęć własnych" doszły znów prace ogrodowe...
Nie żebym marudziła, o nie, bardzo sobie lubię tak pokicać między roślinami na świeżym powietrzu, tylko ja się pytam: czemu nikt nie przedłuża wiosną weekendu?!
No jakoś nikt na to nie wpadł jeszcze, zupełnie nie rozumiem dlaczego...
W związku z tym, w efekcie mojego pierwszego w tym roku ogrodowego kicania zabrakło mi czasu (i siły, nie bójmy się tego powiedzieć) na inne twórcze rozrywki.
Całe szczęście, że w poprzedni weekend biżutkowy komplecik sobie skleciłam, z pięknych kolorowych kamyczkow turmalinu, to choć mam co pokazać oprócz kwiatów, kwiatków i kwiatuszków, którymi Was ostatnio raczę do upadłego...

.
Bardzo lubię turmalin, ale choć zgromadziłam te kamyki już dawno, nie mogłam się na nic konkretnego zdecydować. Musiały się odleżeć aż samo mi coś przyjdzie do głowy. No i, jak widać, przyszło :)
Mam takich ulubionych kamieni jeszcze sporo. Przeglądam j…