17.1.12

Przystanek sto osiemdziesiąty dziewiąty



Śnieg nie wpłynął pozytywnie na mój nastrój. Ani na tak zwaną wenę. Wena poszła do Kaprysi :)

Obiecuję sobie, że nie będę za bardzo marudzić, ale... no nie da się ukryć, że nie jestem zimolubnym stworzeniem. I naprawdę to BARDZO delikatnie powiedziane...

W sobotę miałam pstryknąć fotkę wychodzącym właśnie z ziemi kiełkom krokusów. Nie zdążyłam.
Eh...

Filce mnie chwilowo nie lubią, więc skleciłam sobie dwie pary kolczyków. O takie:




Te różyczki z korala bardzo mnie zachwyciły i po prostu m u s i a ł a m je kupić, a srebrne listki leżały u mnie już ze dwa lata i jakoś do niczego nie pasowały...

Jak widać, moja wiara że wszystko się kiedy może przydać, nie jest bezpodstawna!

A te drugie to perełki słodkowodne, barwione na piękny bordowy kolorek, do którego ostatnio mnie ciągnie:



No i tyle mej działalności.
I tak się cieszę że w sen zimowy nie zapadłam. Obiecuję nie zapadać.


A teraz będzie APEL:

Drogie dziewczyny (i chłopaki, jeśli tu jakikolwiek zagląda), bardzo Was namawiam na zagłosowanie na blog Ori czyli Dom Tymianka, w konkursie na blog roku! To tylko złotówka z małym kawałeczkiem, jeden sms wystarczy!


Kto zna Dom Tymianka, tego namawiać chyba nie muszę. Kto nie zna, niech koniecznie tam zajrzy i zobaczy ile dobrego się tam dzieje, ilu kochanym, biednym stworzeniom Ori pomogła, pomaga i chce dalej pomagać!


Pomóżcie jej choć tak! Wszelkie szczegóły na stronie Domu Tymianka . A ja tylko powiem, że wysłanie sms-a zajmie Wam 15 sekund. Naprawdę warto.




8 komentarzy:

  1. Zagłosowane oczywiście, a kolczyki śliczne:)
    A mnie jeszcze pary w rękach by się przydało, bo coś kiepsko z tym szalem, hehehe
    Uściski przesyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadejdzie i para :) Czekaj, czekaj, już nadchodzi ...

      Usuń
  2. różyczki to absolutny - hit :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Prześliczne obie pary kolczyków a te różyczki są wprost cudowne.
    Ty chociaż wiesz gdzie poszła Twoja wena ,bo moja zawieruszyła się i nie wiem gdzie?:)))Zajrzę do Domu Tymianka ,pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki za miłe słowo :) Ja myślę, że jak tylko słoneczko zaświeci to i wena wróci ...

    OdpowiedzUsuń

Para jak z samowara, czyli o trudnych początkach wielkiej przyjaźni

opowiada Mila na psim blogu