Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2012
No i jednak chyba spróbuję wrócić na mój przystanek, choć powiem szczerze, w pewnej chwili lekko odeszła mi chętka na blogowe pisaninki i pokazywanie Wam w kółko moich szaliczków, koralików,  anusinych szmatek i innych pierdółek...

W życiu jest tak wiele innych ważnych spraw, myśli, zdarzeń, które nas otaczają, które nas zajmują, pochłaniają, zmuszają do zastanowienia, przywodzą do wysnuwania wniosków, którymi chcielibyśmy lub nie, podzielić się z innymi, napisać, omówić...

Ale z drugiej strony, nie dojrzeję raczej w najbliższym czasie do założenia bardziej osobistego bloga, gdzie więcej pisałabym o sobie i swoich przemyśleniach, zresztą komu chciałoby się to czytać, chyba lepiej niech już będzie tak jak jest. Przystanek to w końcu przystanek. Przystanek jest na krótką chwilkę, na moment, rzucenie kilku słów i paru spojrzeń.

Dziś jednak, zamiast fotek typowo przystankowych, jeszcze jedno zdjęcie Psiaczka mojego kochanego,  jego uśmiech specjalnie dla Was, uśmiech i mina pełna szczęści…
Zbieram się, żeby coś napisać, ale nie umiem. O wiele łatwiej się dzielić ze światem radościami niż smutkiem. Jest taki piękny wiersz o psiej duszy. Chciałabym żeby był prawdziwy.