Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2012

Przystanek dwieście trzynasty

Gotowa bransoletka z agatem wygląda tak:



A z bliska tak:

A na ręce Białej Damy tak:


W kolejce czeka kolejna niebieska bransoleta. Kaboszon to piękny okaz dumortierytu. Dostałam go kiedyś jako gratis przy okazji zakupów w jednym z moich ulubionych sklepów z elementami do robienia biżuterii, i przeleżał się troszkę z racji swej niebieskości i mojego do niej dystansu.


No ale na szczęście dystanse mają to do siebie, że się zmniejszają... :)
Kolejny eksponat z poczekalni, to guzik od futra, który pokazywałam Wam parę miesięcy temu przy okazji porządków guzikowych.
Wreszcie i na niego mam pomysł.

A na koniec pokażę kolejny etap mojej jaspisowej haftowanki. 
Jak widać nabiera rumieńców.

Idzie mi to haftowanie powolutku, ale idzie. Ciąg dalszy pokazywania postępów nastąpi :)


Przystanek Świąteczny

Wszystkiego Dobrego życzą Milka i Aron z rodzinką :)

Przystanek dwieście dwunasty

Zima wreszcie postanowiła się określić, no i nas zasypało...
Eh, próbuję się pocieszać, że tylko trzy miesiące zostały do wiosny, ale jakoś nie do końca to radośnie brzmi. 
No to, póki co, trochę wiosny w koralikowaniu:



Co ja poradzę, że lubię różowe koraliki ...  ;-P

Nie, żebym na co dzień w różowościach chodziła, ale co mi szkodzi szare życie osłodzić cukiereczkowym kolorem :)

A tu niespodzianka, kolor niebieski, którego w mojej szafie i otoczeniu nigdy nie było:


Ehhh, morza i muszelek mi się zachciało...


Trochę chyba ta bransoletka  minimalistyczna wyszła, no ale taka wyszła i już.

Udziubałam też za to taką mniej minimalistyczną,  z turkusowym ceramicznym kaboszonem.









Przyznaję, że bardzo mi się podoba, tylko ciężko ją dobrze sfotografować, bo strasznie "świcunca" wychodzi na zdjęciach.
Spróbowałam jeszcze inaczej i chyba jest trochę lepiej.



Zresztą na ręce bransoletka zawsze lepiej wygląda...



Nie, nie, to nie ja tak zmarzłam, to ręka mojej Białej Damy :)



Zakupiłam sobie …