12.6.13

Przystanek dwieście dwudziesty szósty



Okazuje się że jednak drzemią we mnie resztki ambicji ;P
Publicznie obiecałam że się wezmę, to i się wzięłam.
Robaczki pasiaste mają swą oprawę. 
Proszszsz...







No nie będę tu udawać, że nie jestem zadowolona. Otóż  j e s t e m  z niej zadowolona. 

Wyszła dokładnie taka jaką chciałam, z tym że dodać tu muszę, że do końca nie wiedziałam dokładnie jaka ma być. Jeśli  te dwie tezy się komuś wydają sprzeczne, to bardzo mi przykro, ale obie są prawdziwe i tyle.

Na ręce wygląda bardzo fajnie, lepiej niż u Białej Damy, bo ona jakaś anorektyczna jest i wszystkie moje bransoletki są na nią przyduże. A na mnie są w sam raz!

Tak jak już kiedyś mówiłam, uwielbiam coś skończyć, bo zwalnia się miejsce na nową robótkę, któych w głowie mam całą masę.

A skoro już o miejscu mowa, pokażę Wam moje miejsce pracy. Okazja wielka, bo zrobiłam wreszcie porządek na biurku! Tak właśnie wygląda moje biureczko, kiedy jest na nim porządek. Uwierzcie mi, nie chcecie wiedzieć jak wygląda kiedy porządku nie ma...



Jak widać, robaczki leżały jeszcze niedokończone... A obok różowe cosie, oraz jeszcze jeden UFO-k. czyli słynny guzik od futra, który czeka na swoją oprawę. To se jeszcze poczeka...

Teraz na tapetę idą różowe cosie, oraz szykuje się szaro-ceglasty jaspis i oliwkowy unakit.
Fotki pokaże niebawem


10 komentarzy:

  1. Efekt końcowy, zgodnie z moimi podejrzeniami,świetny:) I jaki masz cudny porządek w koraliczkach, ach...
    Serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, no mówię że to po wielkim sprzątaniu!..
      Tego co tam panuje na codzień w życiu Wam nie pokażę :)

      Usuń
  2. Zachwyt to za mało. Bezdech... Jak pokazywałaś wersje przejściowe to się zastanawiałam a tu...
    Świetnie rozumiem że nie wiem jak ma być ale efekt mnie zadowala lub nie. Porządek na biurku - wielki, u mnie nawet jak porządek to nie jest tak dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi bardzo, że Ci się podoba. W mojej głowie coś takiego właśnie się roiło i dopiero jak skończyłam to stwierdziłam że to właśnie tak :) Ład na biurku, tak jak już mówiłam, nie ma żadnych powiązań z rzeczywistością ...

      Usuń
  3. Obledna . Brak mi slow aby opisać jak bardzo mi się podoba .

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest rzeczywiście świetna. Bardzo podoba mi się pomysł z tymi poprzecznymi ażurami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te przy kamieniach to rzeczywiście ażury, ale to co się wydaje ażurem na samym pasku bransolety, jest w rzeczywistości grą świateł na różnokolorowych koralikach.

      Usuń
  5. Ach jaka piękna jest ta "pomocna dłoń", na której prezentujesz swoje cudeńka:-) Fantastyczny pomysł na pokazanie bransoletek:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest świetna!sporo buszuję po blogach koralikowych i jeszcze nic podobnego nie widziałam!Jedyna w swoim rodzaju tak trzymaj!

    OdpowiedzUsuń

Para jak z samowara, czyli o trudnych początkach wielkiej przyjaźni

opowiada Mila na psim blogu