24.11.13

Przystanek dwieście trzydziesty ósmy



No to tak troszkę tylko zanęcę tym fioletem...




Nawet nieżle wygląda. Aparat co prawda trochę przekręca kolory, ale ogólnie klimat jest taki jak widać.

Pomimo weekendu, wydawałoby się wolnego, nie mam kiedy jej skończyć, pewnie uda mi się to w tygodniu, ale fotki końcowej to aż do następnego weekendu nie zrobię...
No ale na szczęście następny weekend już za 5 dni. Może dla odmiany będzie SŁONECZNY ?...








1 komentarz:

Para jak z samowara, czyli o trudnych początkach wielkiej przyjaźni

opowiada Mila na psim blogu