Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2013

Przystanek dwieście siedemnasty

Weekend nie chce być dłuższy niż jest, mija mi piorunem, pewnie większości z Was też.
Jakoś coraz gorzej mi idzie dzielenie wolnych chwil na wszystko co bym chciała robić.
Trochę mi się udało poczytać, trochę popstrykać, podłubać szydełkowego wdzianka, no i w sumie niewiele więcej.

Z popstrykania mam nowe fotki niebieskiej bransoletki, może i są trochę lepsze niż poprzednie, robione na kolanie, ale tak naprawdę wiele się jeszcze muszę w tej dziedzinie dokształcić, ehh...

Kiedy - ja się pytam - KIEDY???





No i mogę już wreszcie pokazać skończoną moją drugą bransoletą haftowaną...






I jeszcze Was pomęczę szczegółami:






Trwało to troszkę, oj trwało. Sama dłubaninka, czyli haftowanie jest bardzo przyjemne, pomysł miałam na nią od razu gotowy w głowie. Ale jako osoba niezbyt cierpliwa (to brzmi jak żart, ale to nie żart), nie mogę zajmować ciągle jednym projektem, nudzi mi się :)

Tak więc haftowałam sobie pomalutku, trzy rządki na wieczór, potem mi się całkiem znudziło, więc odłożyłam bransolet…