Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2013

Przystanek dwieście trzydziesty czwarty

Udało się powtórzyć fotki. Oto druga z gotowych bransoletek. Dziecko moje nazwało ją koronkową.






A mnie się już tęskni do kamulców, następna więc znów będzie pewnie kaboszonowa.

W międzyczasie dłubię na szybko prezencik dla córczynej przyjaciółki. Projekt trochę dla mnie nietypowy, jak się uda i jeszcze do tego zdołąm pstryknąć fotkę, to w następnym przystanku się pochwalę.

Jesień zaczyna już nas nieźle podwiewać, a mi zaczynają się marzyć filcowe szale. Ehh, jak tu pogodzić koralikowe dłubanki z filcowymi turlankami. A w dodatku szydełkowo-drutowe UFO-ki wołają o pomstę do nieba. Nie wspomnę już o tym, że w sobotę ufarbowałam sobie w orzechowych łupinach wielkie pasmo wełnianej czesanki i tak bardzo chciałabym zobaczyć jak wygląda uprzędzione...

Ehh, ja już chyba chcę na zasłużoną emeryturę. Koniecznie w małej chatce pod lasem. Coraz częściej to sobie wizualizuję, wizualizuję, aż w końcu tam się znajdę. Zobaczycie!




Przystanek dwieście trzydziesty trzeci

Ostatnio jakoś mniej ślęczę nad koralikami. Czy bardziej mi brak czasu czy natchnienia - kto  wie.
No ale mniej to nie znaczy wcale...
Ulęgły się dwie takie bardziej cukierkowe.
Jedną dziś pokażę, a fotki drugiej do poprawki idą, bo jakieś brzydkie wyszły, więc pokażę ją w następnym.
Tu bawiłam się czeskimi kafelkami i koralikami Fire Polish, które zaczęły mi się wreszcie podobać.


Rezultat taki jak widać, nie jestem jakoś bardzo zachwycona, no ale jest to jest :)






Jak widać, kolor różowy mi nie przechodzi. No co ja poradzę, lubię go i już :)

Na szczęście lubię też całą masę innych kolorków :)




Kolejka jak zawsze dłuuuga, już ona chyba nigdy krótsza nie będzie ...




Przystanek jesienny

Pamiętacie lato ?
Lato ciepło pachnące kwiatami w ogrodach i na łąkach...
Kocham letnie dzikie kwiaty, zwane przez niektórych łąkowymi chwastami.
Zbieramy ich zawsze całe bukiety w czasie weekendowych psich spacerów.









A potem przychodzi jesień.
Kto by rozpoznał w tych suchych resztkach lata tamte kolorowe roześmiane bukiety?..










Na szczęście wszechobecna nawłoć się jeszcze trzyma...

Tylko dzięki niej i dzikim słoneczniczkom nasz spacerowy krajobraz nie jest jeszcze całkiem ponury...
O tym ostatnim, jesiennym spacerku opowie wam też Mila, o tu: