3.10.13

Przystanek dwieście trzydziesty piąty


Mamusia się wykazała i wyrobiła w czasie,
i zdążyła wykonać na zamówienie Córeczki taki oto niewielki prezencik dla jej psiapsióły:




Miała to być bransoletka w stylu gotyckim, ja tam nie wiem, bo dla mnie gotyk nadal kojarzy się tylko i wyłącznie z pięknymi strzelistymi wieżami kościołów ;)

Projektowała Córeczka a moje tylko wykonanie.

Lubię takie wyzwania, lubię robić coś nowego, czego jeszcze nie próbowałam. Gdybym miała więcej czasu, to może poszalałabym trochę z formą, ale nie miałam, to i wyszło skromnie.

Ale nie powiem, temat mnie dość zainspirował, może ciąg dalszy serii nastąpi?..

Para jak z samowara, czyli o trudnych początkach wielkiej przyjaźni

opowiada Mila na psim blogu