19.12.13

Przystanek dwieście czterdziesty drugi


No to teraz czerwoną pokażę. Najpierw w tak zwanym trakcie ...


A to już bardziej zaawansowany trakt ...


A tu już gotowa


i tu


  i tu...



Czerwień na zdjęciach wychodzi mi dziwnie, niekoniecznie tak jak naprawdę wygląda.

Taka trochę kosmiczna mi się wyszła ta bransoletka, mam chęć dać jej na imię Chaos.

Ale największy chaos to panował na moim biurku, kiedy robiłam obie bransoletki na raz ...



Niezły widoczek, prawda? 

Nic na to nie poradzę, zupełnie nie potrafię pracować poukładana. Muszę pracować w chaosie, wtedy mi lepiej. I naprawdę wiem, gdzie co leży w tym bałaganie...

Kiedy już myślę sobie, że ładniejszego kamienia niż poprzedni prędko nie znajdę (a tak sobie cichutko myślałam o moim ostatnim turkusie), to wtedy wpada mi w ręce coś naprawdę pięknego. 

No i wpadło!..

Kwarc taki. Pokażę go jak tylko fotkę pstryknę. Postaram się szybko.

A potem zaraz rzucam się do roboty.
No chyba że nie zdążę przed Świętami. Zobaczymy.

17.12.13

Przystanek dwieście czterdziesty pierwszy


Doprawdy nie wiem, jak to się stało. Zaczęłam pracować przy czerwonej, a skończyłam białą ...






Nie, no nie martwcie się, czerwoną też skończyłam. Obie na raz skończyłam. Taka nowa sztuczka.

Dłubanie przy dwóch projektach jednocześnie jest całkiem zabawne.

A to mi zabrakło koralików do pierwszej, więc dłubałam przy drugiej, a potem światła dziennego nie było na świecie, więc nie mogłam dobierać odcieni przy drugiej, więc wróciłam znów do pierwszej. To całkiem niezły sposób!

Czerwoną też pokażę, ale dopiero jak ją obejrzy Agata :)

A tej już też nie mam.

Aż mi trochę żal.

Muszę szybko wymyślać następną.


6.12.13

Przystanek dwieście czterdziesty


Uwielbiam zaczynać nowe projekty, zwłaszcza kiedy jeszcze nie wiem jaki będzie efekt końcowy.
Właściwie to nigdy nie wiem, bo choć zawsze coś mi się tam roi w głowie, to dopiero "po drodze" wymyślam szczegóły i często nawet zmieniam koncepcję. 

Tu kolorystyka jest już z grubsza ustalona przez taką jedną Agatę, więc tylko mogę se pokombinować z układem i kształtem :)

Co będzie, zobaczymy ...


1.12.13

Przystanek dwieście trzydziesty dziewiąty


Uff, skończylam...

Najpierw fotki takie troszkę wydumane,


i z bliska,

A teraz bardziej zwyczajne:






Dobrze mi się pstrykało, więc jeszcze parę pokażę. Tym razem Biała Dama:






Jak tylko zobaczyłam ten kamień, wiedziałam, że musi być mój i że będzie potrzebować niezwykłej oprawy. Może i z rudymi wyglądałby dobrze, ale wiem że w fiolecie mu naprawdę do twarzy :)

Oglądam inne turkusy i nie budzą takiego zachwytu. Ten naprawdę był wyjątkowy...