Przystanek dwieście pięćdziesiąty


Zmiana tematu będzie dość drastyczna :) 

No cóż, nic nie poradzę, że oprócz koralików mam jeszcze kilka (?) innych pasji, zainteresowań, albo nazwijmy to prosto z mostu: wariactw :)

Najczęściej wariactwa te niosą ze sobą tendencję do gromadzenia różnych związanych z nimi przedmiotów. Inaczej rzecz ujmując: RUPIECI (nie bójmy się tego słowa).

Przedstawiam Wam mojego najnowszego rupiecia, choć słowo "nowego" z pewnością nie jest tu właściwe:






Nie wiem skąd pochodzi, nie wiem jak stary jest, ale na pewno swoje latka ma.
Jak widać, brak mu dwóch najważniejszych części, pedału oraz szpuli, bez nich nie będzie już nigdy niestety pracował.

Ale nie mogłam do nie przygarnąć. Jest naprawdę prześliczny. To piękne koło jest z metalu, reszta drewniana, pięknie toczona. Szkoda że nie jest kompletny, bo z pewnością był prawdziwym cacuszkiem. Ale i tak nim jest.

Tak naprawdę wypatrzył go w sieci i zdobył dla mnie mój Szanowny Małżonek ©©©

A ja zawsze myślałam że ma powyżej uszu moich różnych pasji, a tej zachłanności w gromadzeniu rupieci to już z pewnością.

Hmmm... Czyżby jednak nie ?...   :)

Kołowrotek dołączył do dwóch innych staruszków z mojej kolekcji. Czyżby to już była kolekcja?...





Komentarze

  1. Jestem ogromnie ciekawa jak go wykorzystasz , czy jako element dekoracyjny czy tez będziesz starala się uzupełnić i pościć w ruch

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie będę go niczym sztukować. Do przędzenia mam jeszcze inny, a te trzy staruszki sa u mnie na wygodnej emeryturze :)

      Usuń
  2. jezu, jaki sliczny rupiec!!
    jak na moje oko i Wasz metraz, to to jest poczatek kolekcji, hrehreherhre

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie boje? Jakie boje? nonieno...moze tylko, ze kolekcje WIDAC golym okiem bez weszenia po szufladach, w przeciwienstwie do innych hobbich :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No fakt, nie dadzą się upchnąć nijak :)

      Usuń
  4. Ależ ladny przedmiot! I Wyrazy Podziwu dla zaangażowania Pana Małżonka ( kocha Cie, alboco?).

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest niesamowity, istne dzieło sztuki. Też myślałam o kołowrotku, tylko chyba został mi sufit, aby co nie postawić, tylko zawiesić. Jestem typowym obiektem zbieractwa też nie koniecznie potrzebnego.
    Spojrzałam na swój licznik. Niedługo 1300 post, ale się zestarzałam. Chyba robię się nudna, bo nawet nowych obserwatorów nie mam od pół roku.
    Pozdrówki i pogłaskanki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eh, no do takiej liczby postów ja raczej nie dobiję, gratulacje :)

      Usuń

Prześlij komentarz